Uczestnik telewizyjnego show zginął w Mrzeżynie. Miał na rękach kajdanki?
Mężczyzna, który zginął w sobotę w Mrzeżynie, to uczestnik jednego z popularnych programów telewizyjnych, "Dżentelmeni i wieśniacy". Według świadków, gdy wjeżdżał samochodem do kanału portowego miał na rękach kajdanki.
Do wypadku w zachodniopomorskim Mrzeżynie doszło w sobotę rano. Samochód, czarne volvo z charakterystyczną niebieską maską, wjechał tam do kanału przy ul. Portowej. Kierowcy mimo długiej reanimacji nie udało się uratować.
Jak wynika z ustaleń Polsat News, zmarły mężczyzna to 36-letni Jarosław K., mieszkaniec Mrzeżyna i uczestnik jednego w telewizyjnych show, w którym zamożni mężczyźni wymieniają się rolami z gorzej sytuowanymi osobami.
Auto wpadło do kanału portowego. Wydobyto kierowcę, mężczyzna nie żyjePrzyczyny tragedii wciąż są ustalane, z relacji świadków wynika natomiast, że niekoniecznie był to nieszczęśliwy wypadek. Mówi też o tym prokuratura. - Dotychczasowe ustalenia poczynione w tej sprawie wskazują, że było to samobójstwo i w tym kierunku prowadzone jest postępowanie, jednakże w jego toku prokurator będzie ustalał wszystkie okoliczności tego zdarzenia – powiedziała w rozmowie z Polsat News Ewa Obarek z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Z nagrań z kamer portowego monitoringu ma wynikać, że kierowca z premedytacją rozpędził samochód. Co więcej, świadkowie twierdzą, że po wydobyciu ciała na rękach mężczyzny widać było założone kajdanki. Jedna z nieoficjalnych wersji mówi o tym, że powodem desperackiej decyzji mężczyzny mogła być kłótnia w rodzinie.
Szczegóły tej sprawy są badane.
RadioZET.pl/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET