Kierowca mógł zareagować na czas. Nowe fakty ws. dramatycznego wypadku
Kilku świadków przesłuchała już policja po dramatycznym wypadku na przejściu dla pieszych w Żyrardowie. Wczoraj 74-latek potrącił na pasach matkę z dziećmi. Trzylatek w stanie ciężkim trafił do szpitala.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 2 lutego, na ulicy 1 Maja. Na przejściu dla pieszych doszło do potrącenia matki z dwójką dzieci. Młodsze z nich, 3-letnie, było reanimowane. Trafiło do szpitala śmigłowcem LPR, jest w stanie ciężkim.
Wjechał na pasach w matkę z dziećmi. Najmłodsze, 3-letnie, walczy o życieDziś służby przesłuchiwały świadków zdarzenia. Policja wciąż apeluje o zgłaszanie się kolejnych osób, które widziały dramatyczny wypadek w Żyrardowie. Jak ustalił reporter Radia ZET, ze wstępnych ustaleń prokuratorów wynika, że wypadkowi można było zapobiec.
Alarm w szkole podstawowej. Uczeń z podejrzeniem świńskiej grypyZdaniem śledczych kierowca mógł, przynajmniej teoretycznie, zareagować na czas. Według pierwszych ustaleń 74-latek nie przekroczył też dopuszczalnej prędkości. Był trzeźwy. Nie usłyszał zarzutów – po przesłuchaniu w charakterze świadka został zwolniony do domu.
Dzieci mogły wtargnąć na jezdnię. Z rowerkiem i hulajnogą
Śledczy czekają na opinie biegłych, relacje nowych świadków, w sprawie zabezpieczono monitoring. Nie wykluczają też możliwości, że dzieci wtargnęły na przejście, gdy nadjeżdżał samochód. Miały ze sobą mały rower i hulajnogę.
Miasto poprawi bezpieczeństwo na feralnym przejściu
Władze Żyrardowa udały się dziś na wizję lokalną w rejon przejścia dla pieszych, na którym doszło do dramatu. Jak przekazał PAP rzecznik prasowy żyrardowskiego magistratu, Łukasz Kasperczyk, dla miasta to pierwszy tak poważny wypadek w tym miejscu.
To przejście dla pieszych jest oświetlone i podzielone wysepką. Służby miejskie przeanalizują dostępne rozwiązania, pod kątem zwiększenia poziomu bezpieczeństwa w tym miejscu
– zapowiedział rzecznik Urzędu Miasta Żyrardowa
RadioZET.pl/BCh/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET