`

Akcja poszukiwawcza we Frydmanie. 37-latek uciekł do lasu, mieszkańcy pełni obaw

2 min. czytania
31.07.2025 16:57
Obserwuj nas na Google

W miejscowości Frydman nieopodal Nowego Targu trwają poszukiwania 37-latka, który po awanturze domowej i interwencji policji uciekł do lasu. Według komunikatu służb mężczyzna nie jest uzbrojony.

Frydman. Trwają poszukiwania 37-latka
fot. Damian Radziak/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy doszło do awantury domowej we Frydmanie.
  • Jak zachował się poszukiwany 37-latek.
  • Czego obawiają się okoliczni mieszkańcy.

Frydman. Trwają poszukiwania 37-latka

W środę 30 lipca policja otrzymała zgłoszenie z miejscowości Frydman w Małopolsce, gdzie doszło do domowej awantury. 37-latek miał w czasie kłótni szarpać się z ojcem. Starsze małżeństwo, rodzice mężczyzny, uciekli z domu i czekali na patrol policji.

Kiedy funkcjonariusze pojawili się na miejscu, ojciec 37-latka chciał wraz z nimi wejść do środka, ale drzwi były zamknięte. - W pewnym momencie 37-latek wyskoczył przez okno i uciekł przez pola w kierunku lasu. Trwają jego poszukiwania, w które zaangażowani są funkcjonariusze z miejscowego posterunku - powiedział tvn24.pl asp. szt. Łukasz Burek, oficer prasowy nowotarskiej policji.

Redakcja poleca

Poszukiwania trwają już ponad dobę, użyto dronów i kamer termowizyjnych. Policja zapewnia, że mężczyzna nie jest uzbrojony ani nie posiada żadnych niebezpiecznych narzędzi. Mimo to okoliczni mieszkańcy są zaniepokojeni.

Jak długo potrwają poszukiwania?

W komentarzach mieszkańców w sieci pojawiają się informacje, że mężczyzna już wcześniej miał problemy z prawem, jednak policja nie potwierdziła tych informacji. Sprawa budzi również oczywiste skojarzenia z poszukiwaniami Tadeusza Dudy, 57-latka podejrzewanego o zabójstwo swojej córki i zięcia oraz usiłowanie zabójstwa teściowej.

Przypomnijmy, że akcja poszukiwawcza, trwająca kilka dni, zakończyła się znalezieniem jego zwłok w lesie przy drodze powiatowej, kilka kilometrów od miejsca, gdzie miał dokonać morderstwa. Zaniepokojeni mieszkańcy Frydmana i okolic obawiają się, że i tym razem poszukiwania mogą potrwać, a oni będą żyli w strachu przez kilka dni.

Źródło: Radio ZET/TVN24

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET