W polskich rzekach płynie antybiotyk – amoksycylina. Czy to niebezpieczne?
Każdego roku do rzek na całym świecie wpada ponad 8 ton antybiotyków, co przekłada się na rozwój antybiotykooporności. Właśnie ukazał się raport kanadyjskich naukowców, którzy przeanalizowali poziom zanieczyszczenia rzek 40 antybiotykami. Pod uwagę wzięli również Polskę.
- Stężenia antybiotyków w 6 milionach kilometrów rzek na świecie przekraczają bezpieczne poziomy.
- Polskie rzeki są zanieczyszczone, głównie amoksycyliną.
- Jak zanieczyszczenie rzek wpływa na zdrowie publiczne?
Antybiotyki w rzekach. Opublikowano najnowszy raport
Zespół naukowców z McGill University w Kanadzie odkrył, że w aż 6 milionach kilometrów rzek na świecie stężenia antybiotyków przekraczają poziomy uznawane za bezpieczne. Co to oznacza? Środowisko wodne stało się idealnym miejscem do rozwoju bakterii odpornych na leczenie. Badanie nie uwzględniało antybiotyków pochodzących z hodowli zwierząt, ani z fabryk farmaceutycznych.
Jakich antybiotyków jest najwięcej w rzekach? To przede wszystkim:
- Amoksycylina – obecna w 45 proc. długości badanych rzek
- Ceftriakson – 25 proc.
- Cefiksym – 17 proc.
To popularne antybiotyki stosowane m.in. przy infekcjach dróg oddechowych, moczowych czy bakteryjnych chorobach skóry. Niestety, ich nadmiar w środowisku prowadzi do zjawiska antybiotykooporności – jednej z największych współczesnych katastrof zdrowia publicznego. Zdaniem autorów raportu, amoksycylina będzie stanowić większe ryzyko w mniejszych strumieniach i bliżej źródeł, bo jest podatna na rozkład w nurcie rzeki.
Spośród wszystkich antybiotyków to właśnie amoksycylina ma najwyższe globalne zużycie (75 proc. rocznego spożycia). To antybiotyk, który bardzo łatwo dostać, często bez recepty.
Skażenie polskich rzek: wyniki badania
Model stworzony przez kanadyjskich badaczy ocenił również rzeki płynące na terytorium naszego kraju. Wykorzystano wskaźniki, które miały ocenić kluczowe ryzyko związane z zanieczyszczeniem antybiotykami (toksyczność środowiskowa, promowanie oporności drobnoustrojów czy narażenie zdrowotne ludzi).
Jak informują naukowcy, dla 35 700 km rzek w Polsce (co stanowi 55 proc. łącznej długości wszystkich rzek) suma indywidualnych współczynników ryzyka dla wszystkich 40 badanych antybiotyków jest równa lub przekracza 1. Takie wyniki świadczą o wysokim ryzyku środowiskowy. Głównym zanieczyszczającym antybiotykiem jest amoksycylina.
“Jeżeli chodzi o bezpośrednie narażenie zdrowia ludzkiego, to negatywnie pod względem obecności antybiotyków oceniono 0,1 proc. sieci rzek – tyle samo co w sąsiadujących Niemczech. To niewiele w porównaniu choćby do USA, gdzie jest to prawie 12 proc.” – podaje serwis mgr.farm.
Jak powstrzymać niebezpieczne zjawisko?
"Obserwujemy, że większość obszarów wysokiego ryzyka pokrywa się z regionami świata, w których antybiotyki są łatwo dostępne bez recepty i czasami są stosowane profilaktycznie. Zalecamy, aby zatwierdzanie nowych leków antybiotykowych odbywało się zgodnie z podejściem OneHealth, które uwzględnia potencjalny rozkład środowiskowy w oparciu o modelowane oczekiwania przed wprowadzeniem na rynek. W związku z tym organy regulacyjne powinny w pierwszej kolejności zatwierdzać substancje o przebadanych stężeniach poniżej wszelkich podanych progów ryzyka i sprzyjać rozwojowi i stosowaniu alternatywnych substancji o przyspieszonym rozpadzie w środowisku" – podkreślają autorzy badania.
Źródło: Radio ZET/mgr.farm/Medycyna Praktyczna/Heloisa Ehalt Macedo, Bernhard Lehner, Jim A Nicell, Usman Khan, Eili Y Klein, Antibiotics in the global river system arising from human consumption, PNAS Nexus, Volume 4, Issue 4, April 2025, pgaf096, https://doi.org/10.1093/pnasnexus/pgaf096
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET