Apel do zakochanych w Krakowie. Muzeum szuka tych osób
W lutym pisaliśmy o remoncie kładki Ojca Bernatka, która łączy krakowski Kazimierz z Podgórzem. Ze względów bezpieczeństwa wymienione musiały być balustrady. Nie były to jednak zwykłe barierki, bo od lat wisiały na nich kłódki zakochanych, które były symbolem miłości.
Kłódki stały się przedmiotem dyskusji. Miasto rozważało wiele możliwości i pomysłów na to, co zrobić z pamiątkami zakochanych usuniętymi z kładki. Ostatecznie ważące 3 tony kłódki mają zostać przetopione na ławkę zakochanych. Tymczasem Muzeum Krakowa zwróciło się do par z niezwykłym apelem.
Muzeum apeluje do zakochanych. "Szukamy osób, których serca zostały połączone przez te kłódki"
"Kraków, znany z magicznych zakątków i romantycznych chwil, obfituje w niezliczone opowieści o miłości. Źródłem niektórych historii są na pewno kłódki zakochanych, które od lat ozdabiały kładkę o. Bernatka, świadectwo nierozerwalnych więzów i obietnic na zawsze" - napisali przedstawiciele muzeum w mediach społecznościowych.
"(...) Kilka kłódek zakochanych trafiło do naszego muzeum, gdyż kładka została poddana remontowi. Wszystkie pozostałe kłódki zostały odcięte, a balustrady, ze względów bezpieczeństwa, mają zyskać nowy wygląd. Teraz, te cenne symbole miłości trafiły do naszej kolekcji i najpewniej znajdą swoje miejsce na wystawie w Muzeum Podgórza" - dodali.
Dalej w poście zamieszczone zostało zdjęcie i pojawił się apel do osób, które rozpoznają swoją kłódkę. "Jeśli to ty jesteś właścicielem jednej z nich, daj nam znać!" - apeluje muzeum. I zachęca, aby podzielić się szczegółami swojej miłosnej historii z krakowianami.
Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku
Źródło: Radio ZET/facebook.com/muzeumkrakowa
- Gorąco przed II turą w Krakowie. Kandydaci na prezydenta przepraszają wyborców PiS
- Kraków jest gotowy na wojnę? "Nie chodzi tylko o zagrożenie militarne"
- W debacie Miszalski - Gibała padło pytanie o Kaczyńskiego i Tuska. "Jedno słowo? Muszą być dwa"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET