Atak metalową rurą, ofiara w kałuży krwi. Ryszard R. skazany, nie wyraził skruchy
Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał karę 25 lat więzienia dla Ryszarda R., skazanego za brutalne zabójstwo właściciela warzywniaka w Ząbkach. Mężczyzna nie wykazał skruchy. Wyrok jest prawomocny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do morderstwa właściciela warzywniaka.
- Dlaczego sąd apelacyjny nie mógł zwiększyć kary.
- Co wskazywało na winę Ryszarda R.
- Które motywy przyczyniły się do zbrodni.
Zabójstwo właściciela warzywniaka w Ząbkach. Ryszard R. stanął przed sąde
Do zbrodni doszło w styczniu 2021 roku. 67-letni właściciel sklepu w Ząbkach został zaatakowany metalową rurką. Świadkowie zauważyli szarpaninę i wezwali policję. Na miejscu ratownicy zastali ofiarę w kałuży krwi. Mimo reanimacji, mężczyzna zmarł.
Ryszard R. został zatrzymany 11 dni po zdarzeniu, a jego DNA zabezpieczono na rękawiczce pozostawionej na miejscu zbrodni. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga skazał go na 25 lat więzienia. Wyrok został zaskarżony przez obronę, ale nie przez prokuraturę.
Wyrok sądu apelacyjnego ws. Ryszarda R. jest już prawomocny
Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał wyrok za słuszny i utrzymał go w mocy. Jak wyjaśniła sędzia Marzanna Piekarska-Drążek, apelację złożył wyłącznie obrońca, a to – zgodnie z przepisami – uniemożliwia zaostrzenie wyroku. Choć prokuratura domagała się dożywocia, sąd nie mógł w tej sytuacji zwiększyć kary. Według sądu motywem zabójstwa był rabunek, a dowody jednoznacznie wskazywały na sprawcę, który był wcześniej karany za kradzieże i usiłowanie zabójstwa.
Sprawca zabójstwa w Ząbkach nie przeprosił i nie okazał skruchy
Wyrok jest prawomocny i nie można się od niego odwołać. Ryszard R. spędzi za kratami 25 lat. Jak informują media, oskarżony nie okazał żadnej skruchy, a jego zachowanie w trakcie procesu nie wskazywało na żal za popełnioną zbrodnię. Sprawa była ponownie rozpatrywana z powodu wcześniejszych błędów proceduralnych, ale sąd apelacyjny nie dopatrzył się podstaw do zmiany wymiaru kary.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET