Zwrot w sprawie Złotego Pociągu? "Będziemy mieli 100-procentowy dowód"
Michał Motak, radiesteta i poszukiwacz "Złotego Pociągu", czeka na decyzję konserwatora zabytków. Okazuje się, że ma zostać wydana jednak nie do końca roku, tylko później. Wówczas będzie można przystąpić do badania georadarem. Kolejny etap badań ma przynieść "100-procentowy i namacalny dowód, że to realne znalezisko".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania prowadzi badacz Michał Motak w sprawie "Złotego Pociągu".
- Dlaczego badania georadarem są istotne dla potwierdzenia znaleziska.
- Co może znajdować się w ukrytych wagonach z okresu II wojny światowej.
Poszukiwania "Złotego Pociągu". Badacz czeka na kluczowe decyzje
Badacz Michał Motak z Kudowy Zdroju kilka miesięcy temu oficjalnie zgłosił do urzędu miasta lokalizację trzech wagonów z okresu II wojny światowej ukrytych w zamaskowanym tunelu na terenie Wałbrzycha. W wagonach mają znajdować się cenne kruszce szlachetne - złoto. Jak sam twierdzi, zgłoszenie jest wynikiem jego sześcioletniej pracy. - Trafiłem na ten tunel. Wskazania różdżkami radiestezyjnymi pokazały dużą pustkę. To takie jakby anteny, które odbierają fale. Na co natrafią, to odbiorą. A wiele rzeczy promieniuje; to są żyły wodne, pustki, tunele. Jest tego cała masa, to gąszcz sygnałów - opowiadał badacz w wywiadzie z Joanną Lamparską.
Obecnie czeka na decyzję Dolnośląskiego Konserwatora Zabytków, która ma zostać wydana jednak nie do końca roku, a do 20 stycznia 2026 roku. Zgodę na sprawdzenie terenu georadarem wydały już Lasy Państwowe. Motak jest przekonany, że pod ziemią w pobliżu linii kolejowej łączącej Świebodzice z Wałbrzychem znajduje się tunel, rozsuwana, stalowa brama i wagony kolejowe. Jego zdaniem tunel ma być pozostałością po dawnej kopalni rodu Hochbergów, a wagony - być może - wypełnione złotem. Co do ostatniej kwestii nie ma pewności.
Wagony pełne złota? "Na pewno tam wjechało"
Czy wagony kolejowe, które rzekomo znajdują się w tunelu, są pełne złota? - To, że wjechało coś bardzo cennego, sugeruje skala prac maskujących. Ja dokonałem badania przy użyciu świadka i ewidentnie występuje tam ślad złota. Na pewno tam wjechało i teraz jest pytanie. Czy ono tam do dzisiaj jest? Czy zostało tym tunelem przetransportowane głębiej, na przykład pod zamek Książ? - przyznał badacz w rozmowie z Radiem Wrocław. Motak zapowiedział, że jeżeli badania georadarem potwierdzą znalezisko, to będą kolejne.
- Wtedy będziemy starali się przekonać Lasy Państwowe, żeby zrobić jeszcze jeden etap, czyli potwierdzający już w 100 proc. w zasadzie, czyli odwiert i wpuszczenie do środka kamery. Wtedy już będziemy mieli 100-procentowy namacalny dowód tego, że jest to realne, prawdziwe znalezisko - powiedział Radiu Wrocław poszukiwacz.
Źródło: Radio ZET/Radio Wrocław
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET