Co spadło na Mazurach? Świadkowie mówią o wybuchu. "Łuna, jakby ogień". Wojsko poderwało helikopter

2 min. czytania
23.05.2023 12:01
Obserwuj nas na Google

Dziennikarze śledczy Radia ZET i RadioZET.pl Mariusz Gierszewski i Radosław Gruca dotarli do świadków zdarzenia w Brzeźnie Łyńskim w okolicy Nidzicy na Mazurach. Opisują oni, że o północy z soboty na niedzielę, w promieniu wielu kilometrów słyszalny był huk przypominający wybuch lub wystrzał. 

Zdjęcie ilustracyjne
fot. Google Maps, Adam STASKIEWICZ/East News/Zdjęcie ilustracyjne

W miejscowości Brzeźno Łyńskie zjawiły się trzy zastępy straży pożarnej oraz policja. Jeden ze świadków relacjonuje, że strażacy mieli informować, że zostali wezwani przez świadka, który miał widzieć upadek jakiegoś obiektu i łunę od pożaru. W okolicznych lasach w niedzielę mieszkańcy mieli zaobserwować liczne patrole Straży Leśnej.

Wybuch w miejscowości Brzeźno Łyńskie

- Tuż przed północą słyszałam jakby wystrzał. To było dosyć głośne, psy zaczęły szczekać. To było zupełnie coś innego, niż strzelanie myśliwych w lesie. Długi wystrzał, przeciągły, podobny do petardy, ale znacznie silniejszy. Później zobaczyłam światła straży pożarnej, myślałam, że coś wydarzyło się u sąsiadów. Wyszłam przed dom i zobaczyłam zastępy straży pożarnej i policję, wymieniliśmy kilka zdań. Potwierdzono moje przypuszczenia, że to był jakiś wystrzał. Podobno osoby zgłaszające widziały jakąś łunę, jakby ogień, ja tego nie widziałam, tylko słyszałam. Służby chciały się zorientować, gdzie to było. Zebrali się i pojechali w stronę lasu i jeziora. Ujadające psy obudziły mnie znowu koło drugiej w nocy. Usłyszałam odgłos helikoptera, który dosyć nisko latał nad wsią, miał światła penetrujące okolicę i robił duże koła, latając od jeziora do wsi - mówi Radiu ZET jedna z mieszkanek Brzeźna Łyńskiego.

Redakcja poleca

Wojsko Polskie na stronie Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych potwierdza, że wysłano śmigłowiec W-3WARM Anakonda do poszukiwania obiektu w rejonie Nidzicy. "O godz. 0.43 załoga dyżurna SAR pełniąca dyżur ratowniczy na lotnisku 43. Bazy Lotnictwa Morskiego w Gdyni-Babich Dołach, otrzymała zadanie poszukiwania obiektu, którego upadek zaobserwowano w okolicach miejscowości Brzeźno Łyńskie w pobliżu Nidzicy. Śmigłowiec poszukiwawczo-ratowniczy W-3WARM Anakonda wystartował o godzinie 1.02 i po godzinie lotu osiągnął rejon poszukiwań. Po pół godzinie poszukiwań zadanie przerwano na polecenie służb koordynujących akcję. Śmigłowiec powrócił na macierzyste lotnisko Oksywie o godz. 3.20." - czytamy na stronie  www.wojsko-polskie.pl 
 
Do czasu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytania wysłane do Ministerstwa Obrony Narodowej.

RadioZET.pl/oprac. AK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET