`

Co się dzieje na polskiej granicy? Koszmar niemieckich turystów. "To hańba"

2 min. czytania
10.07.2025 10:20
Obserwuj nas na Google

7 lipca ruszyły tymczasowe kontrole na granicy z Niemcami i Litwą. Zabieg, który miał na celu ograniczenie napływu nielegalnych imigrantów, wpływa również na komfort podróżowania obcokrajowców odwiedzających Polskę. Niemieckie media podają przykłady zagranicznych turystów, którzy zostali zatrzymani na popularnym przejściu granicznym Świnoujście-Ahlbeck. 

fot. Gerard/ East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na jakie problemy natrafiają niemieccy turyści na polskiej granicy.
  • Bez czego nie da się obecnie dostać na teren Polski. 
  • Do kiedy potrwają kontrole graniczne z Niemcami. 

Turyści z Niemiec z problemami na polskiej granicy 

Decyzją rządu 7 lipca wprowadzone zostały tymczasowe kontrole graniczne z Niemcami i Litwą. Dotyczą one 52 lokalizacji na granicy polsko-niemieckiej oraz w 13 na granicy polsko-litewskiej. Największe utrudnienia występują po zachodniej części kraju. Niemieckie media informują, że turyści przyjeżdżający do Polski nie zawsze są wpuszczani. "Od poniedziałku w Polsce obowiązują nowe kontrole graniczne. I powodują natychmiastową frustrację wśród niemieckich turystów. Każdy bez dowodu tożsamości zostanie odprawiony z kwitkiem – nawet podczas krótkiej wycieczki na popularny polski targ w Świnoujściu" - informuje o sytuacji na przejściu granicznym Świnoujście-Ahlbeck niemiecki "Bild". 

Okazuje się, że część turystów, przyzwyczajona do swobodnego pokonywania granicy, nie zabiera ze sobą dowodu osobistego. Bez stosownego dokumentu poświadczającego tożsamość przekroczenie granicy nie jest obecnie możliwe. Taka sytuacja spotkała parę turystów, która spacerowała z Ahlbeck na popularny targ w Świnoujściu. - Mieliśmy przy sobie tylko kartę hotelową, nie pomyśleliśmy o dowodzie osobistym - mówi turysta cytowany przez dziennik "Ostsee-Zeitung". Podobna sytuacja spotkała inną niemiecką rodzinę. - To hańba. Przyjeżdżaliśmy tu od lat, mieliśmy wolny ruch graniczny - a teraz to - skarży się Rolf Korper, który przyjechał nad Bałtyk z żoną i córkami. 

Co ważne, dowód osobisty muszą posiadać nie tylko dorośli, ale także dzieci. Straż graniczna pozostaje nieubłagana w przypadku braku dokumentu nawet u najmniejszych. Rodzina z Lipska musiała zrezygnować z odwiedzin polskiego Wybrzeża właśnie z tego powodu. - Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że nawet maluchy potrzebują dowodów osobistych - mówi ojciec cytowany przez "Ostsee Zeitung". 

Redakcja poleca

Lokalne gminy zawiedzione sytuacją 

Niemieccy dziennikarze podkreślają, że polskie służby są uprzejme, a same kontrole przebiegają sprawnie. Na granicy nie zaobserwowano na ten moment tworzenia się korków. Mimo tego lokalne władze na wyspie Uznam są rozczarowane sytuacją. -  Oczywiście, jest to przygnębiające, gdy nagle coś takiego się powtarza w strefie przygranicznej, która od prawie 20 lat jest wolna - mówi Laura Isabelle Marisken, burmistrz niemieckiej gminy przygranicznej Heringsdorf, cytowana przez "OZ". Planowo kontrole mają potrwać do 5 sierpnia. 

Źródło: Radio ZET/ Bild/ Ostsee Zeitung

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET