Coraz więcej takich incydentów na wrocławskich osiedlach. "Nie może być naszej zgody"
Mieszkańcy Tarnogaju i Gaju a także innych wrocławskich osiedli alarmują o rosnącej liczbie aktów wandalizmu. Nieznani sprawcy niszczą opony i rysują lakier samochodów. - Po raz trzeci w ciągu ostatnich kilku miesięcy zostały uszkodzone samochody mojej rodziny - poinformował Krzysztof Mazurkiewicz, przewodniczący zarządu osiedla Tarnogaj.
Wandale na wrocławskich osiedlach nie odpuszczają
- Po raz trzeci w ciągu ostatnich kilku miesięcy zostały uszkodzone samochody mojej rodziny. Najpierw porysowano lakier, potem spuszczono powietrze w oponach, a teraz je przebito - poinformował na początku listopada Krzysztof Mazurkiewicz, przewodniczący zarządu osiedla Tarnogaj. - O sprawie oczywiście poinformowana została wrocławska policja, jestem też w kontakcie z naszym dzielnicowym. Czy na Tarnogaju wzmogły się akty wandalizmu, czy to rodzaj osiedlowej debaty? Nie wiem. Na jedno i drugie nie może być naszej zgody na akceptacje tego stanu rzeczy. I mojej zgody nie będzie - dodał. Jak się okazało, podobnych głosów jest znacznie więcej. - Współczuję, na Tarnogaju parkujemy w garażu, ale niestety na innych osiedlach wygląda to podobnie - dwa razy już nam przerysowali zaparkowany samochód na Gaju, a na Hubach wybili szybę, niestety sprawcy żadnego zdarzenia nie udało się namierzyć - dodała pani Katarzyna.
Podobny incydent przydarzył się pani Weronice. - Miałam identyczną sytuację. Najpierw porysowane z prawej, później z lewej, a później powietrze spuścili z kół. Dodam, że zawsze parkowałam na parkingu na osiedlu ze szlabanem, poprawnie. W ten sposób niszczonych samochodów na Gaju jest całe mnóstwo. Nawet chcieliśmy "samodzielnie" złapać niszczyciela, to na komendzie powiedziano nam, że jeśli będziemy mieli zdjęcia czy film, to nic z tym nie zrobią. bo takich nagrań mają mnóstwo i niestety musieliby każdego sprawdzać, jeśli nie ma wizerunku w bazie danych, a jeśli sami się na tego kogoś zasadzimy, to jeszcze ktoś może nas pozwać o jakąś napaść - przekazała pani Weronika. Najwyraźniej mieszkańcy Tarnogaju i Gaju nie zrezygnowali jednak z pomysłu samodzielnej interwencji, bo chcą już uruchomić patrole obywatelskie, które będą pilnowały samochodów na ulicach. Co na to policja?
Policjanci radzą, co robić w takiej sytuacji
W związku ze zwiększoną liczbą zniszczonych samochodów w ostatnich dniach coraz więcej osób martwi się, że na wrocławskich osiedlach działa zorganizowana grupa odpowiedzialna za niszczenie mienia. - Nic mi nie wiadomo o zorganizowanej akcji przestępczej rysowania samochodów. Przypadki rysowania samochodów się zdarzają, jednak może być też tak, że ludzie nas o tym nie powiadamiają, a pierwszym "urzędem" jest Facebook, gdzie wzajemnie się ostrzegają - stwierdziła st. asp. Aleksandra Freus z wrocławskiej policji w rozmowie z portalem TuWroclaw.com. Policjanci radzą, by - niezwłocznie po zauważeniu rys na samochodzie lub innych zniszczeń - złożyć zawiadomienie na komisariacie, wtedy incydent zostanie zakwalifikowany jako przestępstwo lub wykroczenie - w zależności od strat.
Źródło: Radio ZET/TuWroclaw.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET