Pożar hali z rozpuszczalnikami. "Doszczętnie spalony dach, straty są ogromne"
Pożar hali z rozpuszczalnikami w Czeluścinie (woj. wielkopolskie). W akcji gaszenia ognia uczestniczyło kilka zastępów straży pożarnej, także z sąsiednich gmin. Strażacy przekazali, że sytuacja została już opanowana.
Czeluścin. Pożar hali z rozpuszczalnikami
Jak poinformował lokalny portal ikrotoszyn.pl, pożar wybuchł w hali z rozpuszczalnikami w Czeluścinie niedaleko Gostynia (woj. wielkopolskie). Budynek ma ok. 2 tys. metrów kwadratowych powierzchni, a w akcji gaśniczej uczestniczyło kilkudziesięciu strażaków. Do akcji zaangażowano łącznie sześć zastępów straży pożarnej, z czego trzy właśnie z Krotoszyna.
"Hala znajduje się w pobliżu innych budynków, w tym domu. Doszczętnie spalony jest jej dach i wypalone wnętrze, działania strażaków skupiają się na powstrzymaniu rozprzestrzeniania się ognia, który zdążył pojawić się na najbliżej położonym budynku. Już wiadomo, że straty są ogromne" - czytamy z kolei w innym lokalnym portalu gostynska.pl.
W rozmowie z serwisem szczegóły podał mł bryg. Rafał Rybacki, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Gostyniu. Przekazał, że "doszło do pożaru zakładu ślusarskiego połączonego z pomieszczeniem gospodarczym", a służby otrzymały informację, że "wewnątrz znajdują się butle z materiałem niebezpiecznym".
- Na szczęście udało się bezpiecznie ewakuować wszystkich pracowników, nie ma osób poszkodowanych. Na razie nie jest znana przyczyna wybuchu ognia. Jeden budynek spłonął doszczętnie, pozostałe udało się uratować - wyjaśniał strażak.
Źródło: Radio ZET/ikrotoszyn.pl/gostynska.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET