Czy Kraków będzie miał wyspę? Decyzja zapadła. "Absurd"

2 min. czytania
22.04.2024 14:52
Obserwuj nas na Google

W Krakowie nie będzie kanału ulgi, a tym samym Dębniki nie staną się wyspą. Taka decyzja zapadła na najwyższym szczeblu i ucieszyła lokalnych urzędników i aktywistów. Ucieszy też mieszkańców Ruczaju, jeśli faktycznie tereny pod kanał zostaną przeznaczone na utworzenie parku.

Ulgi
fot. M. Lasyk/REPORTER/East News

Rząd podjął decyzję w sprawie budowy Kanału Krakowskiego, zwanego też kanałem ulgi, którego powstanie planowali w Krakowie jeszcze Austriacy w czasach zaborów. Jego położenie sprawiłoby, że Dębniki stałyby się wyspą.

- Kanał Krakowski to pomysł XIX-wieczny. Dziś potrzebne są działania odpowiadające potrzebom współczesnego Krakowa. Podjęliśmy więc decyzję, że nie będziemy realizować dawnych, dziwnych pomysłów, nie tylko XIX-wiecznych, ale też poprzedniej władzy, która mentalnie też była chyba w XIX wieku. Trzeba wyjść naprzeciw potrzeb, dotyczących tego, jak dziś powinno rozwijać się miasto, jakie oczekiwania mają mieszkańcy - powiedział minister infrastruktury Dariusz Klimczak, cytowany przez "Gazetę Krakowską".

Kraków bez wyspy. W miejscu kanału ulgi ma powstać park

Kanał ulgi miałby łączyć Wisłę, okalając całe Dębniki, od ujścia Wilgi w pobliżu Ludwinowa i osiedla Podwawelskiego aż po ulicę Tyniecką. Rezygnacja z tych planów ucieszyła przedstawicieli Stowarzyszenia "Ulepszamy Kraków!". Na terenach przeznaczonych na kanał chcą utworzyć miejski park Ulgi. - Mam nadzieję, że obszar rezerwowany pod kanał nie stanie się terenem przeznaczonym pod zabudowę, tylko powstanie tam park - podkreślił Krzysztof Kwarciak, przewodniczący Stowarzyszenia "Ulepszamy Kraków!".

- Zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców, które wyrazili w petycjach, to mają być tereny zielone, parkowe, które są nam bardzo potrzebne. Proszę pamiętać, że w tym rejonie mamy bardzo zagęszczone osiedle Ruczaj, które bardzo się prosi o tego typu zieleń parkową - skomentował wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig.

Ministerstwo infrastruktury, działające za rządów PiS, planowało budowę Kanału Krakowskiego, który miał przez Kanał Śląski łączyć Odrę z Wisłą. Nadal o jego wartości przekonują przedstawiciele partii. - Ta inwestycja jest potrzebna. Brak budowy kanału ulgi uniemożliwi żeglugę Wisłą w południowej Polsce i tranzyt przez Kraków towarowych jednostek pływających. A to byłoby korzystne rozwiązanie dla kraju - powiedział miejski radny PiS Włodzimierz Pietrus, cytowany przez "Krakowską".

Takie podejście zdecydowanie krytykuje Mariusz Waszkiewicz, prezes Towarzystwa na Rzecz Ochrony Przyrody. - Transport wodny w dzisiejszych czasach to jest absurd ekologiczny i ekonomiczny. To transport zbyt wolny, a poza tym był ekologiczny w Średniowieczu, ale nie w dzisiejszych czasach, kiedy nie korzystamy z wioseł czy żagli, tylko z silników, są więc wydzielane spaliny. To się w żaden sposób nie przekłada na ochronę środowiska - powiedział.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku

Źródło: Radio ZET/gazetakrakowska.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET