"Droga wstydu" na Dolnym Śląsku. Mieszkańcy stracili cierpliwość

2 min. czytania
18.11.2025 23:38
Obserwuj nas na Google

"Droga wstydu" - tak mieszkańcy nazywają drogę wojewódzką numer 357. Od lat domagają się remontu nawierzchni. Najgorzej jest w miejscowości Radogoszcz.

DW 357
fot. Google Maps - screenshot

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego mieszkańcy Radogoszczy domagają się remontu DW 357.
  • Jakie niebezpieczeństwa niesie ze sobą obecny stan DW 357.
  • Które działania podjęli mieszkańcy w związku z DW 357.

Mieszkańcy domagają się remontu DW 357

Mieszkańcy Radogoszczy (woj. dolnośląskie) stracili już cierpliwość. Od piętnastu lat nie mogą doprosić się o remont nawierzchni. Apelują również o to osoby mieszkające w innych miejscowości pomiędzy Lubaniem a Nowogrodźcem. Jak podkreślają, droga wojewódzka nr 357 jest "drogą wstydu" ze względu na fatalny stan, który obniża bezpieczeństwo. 

Redakcja poleca

Tamtejsza społeczność wzięła sprawy w swoje ręce i domaga się natychmiastowego remontu jezdni łączącej Bolesławiec z Lubaniem. Petycję podpisaną przez prawie 300 osób przekazali marszałkowi województwa. Jak informuje Radio Wrocław, czternastokilometrowy odcinek jest w fatalnym stanie i często dochodzi tu do uszkodzeń pojazdów i do wypadków. Najgorzej jest w miejscowości Radogoszcz, gdzie obawy o bezpieczeństwo są największe. Inwestycja ma został uwzględniona w budżecie urzędu marszałkowskiego na przyszły rok, w przeciwnym razie mieszkańcy planują akcje protestacyjne - podało TVP3 Wrocław.

W sprawie drogi wojewódzkiej nr 357 złożono również inną petycję. Chodzi o sprzeciw wobec przywróceniu ciężkiego transportu przez tereny zabudowane. "Dokument wyraża wspólne stanowisko mieszkańców wsi Zaręba, całej gminy Siekierczyn, mieszkańców miasta Lubań oraz użytkowników drogi wojewódzkiej nr 357, którzy opowiadają się za utrzymaniem obecnej, bezpiecznej organizacji ruchu" - przekazała gmina Siekierczyn.

Źródło: Radio ZET/TVP3 Wrocław/Radio Wrocław

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET