Drzwi autobusu przytrzasnęły kobietę. Tragiczny finał wypadku

2 min. czytania
21.08.2023 17:33
Obserwuj nas na Google

Trzy dni po wypadku, do którego doszło na Bielanach, w szpitalu zmarła 87-letnia kobieta przytrzaśnięta przez drzwi autobusu na początku sierpnia. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie - dowiedziała się w poniedziałek PAP.

Wypadek w Warszawie
fot. Mateusz Jagielski/East News (ilustracyjne)

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 7 sierpnia po południu na Bielanach. Starsza kobieta, wysiadając z autobusu, została przytrząśnięta drzwiami i upadła na ulicę. Kierowca autobusu miejskiego był trzeźwy. Kobieta trafiła do szpitala.

Prokurator Szymon Banna, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, poinformował, że postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz. Śledztwo prowadzone jest w sprawie naruszenia 7 sierpnia w Warszawie na ul. Conrada 5 zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym przez kierującego autobusem MZA poprzez przytrzaśnięcie drzwiami i ciągnięcie pasażerki autobusu w wieku 87 lat. Spowodowało to powstanie u niej obrażeń ciała i skutkowało jej śmiercią w szpitalu w dniu 10 sierpnia 2023 roku.

Warszawa. Nie żyje kobieta, którą przytrzasnęły drzwi autobusu

Prokurator dodał, że o śmierci pokrzywdzonej prokuraturę poinformował szpital, gdzie kobieta była hospitalizowana w związku z wypadkiem. - Postępowanie prowadzone jest w sprawie, co oznacza, że nikomu nie przedstawiono zarzutów. W ramach prowadzonego śledztwa wykonano sekcję zwłok zmarłej, a także zlecono przeprowadzenie dalszych czynności procesowych, takich jak zabezpieczenie monitoringu, dokumentacji medycznej, przesłuchanie świadków zdarzenia - wyjaśnił rzecznik

Dodał, że po uzyskaniu pełnego materiału dowodowego niewykluczone jest powołanie biegłego z zakresu ruchu drogowego i badania wypadków drogowych.

Rzeczniczka Komendy Rejonowej Policji Warszawa V podinsp. Elwira Kozłowska przekazała na początku sierpnia, że ze wstępnych ustaleń wynika, że 87-letnia kobieta, wychodząc z autobusu, przewróciła się i wpadła na jezdnię między autobusem a krawężnikiem przystanku. "Kobieta z obrażeniami twarzy i ręki została przewieziona do szpitala" - powiedziała wtedy policjantka.

Policjanci potwierdzili, że kierowca autobusu był trzeźwy. Zlecono też badania toksykologiczne krwi mężczyzny. Jak poinformował PAP dział informacji i promocji Miejskich Zakładów Autobusowych, kierowca ma kilkuletni staż pracy w MZA.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

PAP - Marta Stańczyk

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET