Duda i Zełenski we wspólnym wywiadzie. "Z Putinem nie należy sobie nic wyobrażać"
To bandytyzm, złamać wszystkie zasady, napaść na wolne suwerenne, niepodległe państwo, wydać rozkaz o pełnoskalowej agresji – powiedział w Polsat News prezydent Andrzej Duda, we wspólnym wywiadzie z prezydentem Ukrainy. - Putin to jest mój wróg, wróg mojego narodu, mojego państwa. Dlatego powinniśmy być bardzo praktyczni w naszych działaniach. On nie chce znikąd wychodzić, trzeba go do tego zmusić – mówił Wołodymyr Zełenski.
Prezydenci Polski Andrzej Duda i Ukrainy Wołodymyr Zełenski wystąpili w piątek 24 lutego, w rocznicę ataku Rosji na Ukrainę, we wspólnym wywiadzie w Polsat News. Obaj zostali zapytani m.in. o to, kim jest dla nich Władimir Putin.
- Przede wszystkim jest przywódcą Rosji, który złamał wszystkie reguły, nie tylko prawa międzynarodowego, ale także współżycia międzynarodowego - odpowiedział Duda. Przyznał, że do ostatniej chwili przed atakiem Rosji na Ukrainę nie chciał dopuścić do siebie myśli, że Władimir Putin zdecyduje się na akt - jak podkreślił - takiej agresji.
Zełenski: Putin to wróg. Mój, mojego państwa
- Oczywiście wiedziałem, kto napadł na Ukrainę w 2014 r. […] I, szczerze mówiąc, do ostatniej chwili myśmy myśleli, że może tutaj będzie próba jednak zrobienia czegoś podobnego, jakiegoś udawania, że to separatyści w Donbasie, w Ługańsku zostali zaatakowani przez wojska ukraińskie, a armia rosyjska wchodzi [...] jako siły rozjemcze, żeby ich rozdzielić i w efekcie zajmuje terytorium i udaje, że jest wielką armią niosącą pokój - zaznaczył Duda.
Zapytany o to, czy Putin jest zbrodniarzem wojennym, Duda odpowiedział: - Przede wszystkim jest to bandytyzm, złamać wszystkie zasady, napaść na wolne suwerenne, niepodległe państwo, wydać taki rozkaz o pełnoskalowej agresji, o tym, że bombardowane są budynki cywilne, o tym, że giną ludzie, że są bombardowane szkoły, przedszkola, budynki użyteczności publicznej.
Prezydent Ukrainy był pytany, czy wyobraża sobie sytuację, w której Władimir Putin decyduje o tym, że wojska rosyjskie wycofują się z całego terytorium Ukrainy i czy mógłby usiąść z nim razem do stołu negocjacji na temat przyszłego pokoju.
- Przede wszystkim z Putinem nie należy sobie niczego wyobrażać - zaznaczył Wołodymyr Zełenski. - Dziś to jest mój wróg, wróg mojego narodu, mojego państwa. Dlatego powinniśmy być bardzo praktyczni w naszych działaniach. On nie chce znikąd wychodzić, trzeba go do tego zmusić. W jaki sposób? Uderzyć potężnym uderzeniem w jego armię i uderzyć w biznes, który wspierał tę wojnę poprzez sankcje, poprzez blokady ich rachunków i biznesu zagranicą oraz izolacją polityczną. To jest to, co my wszyscy powinniśmy czynić - wskazał.
Zełenski wskazał, że wiele zależy od tego, w jaki sposób Rosjanie wyjdą z Ukrainy. - Dlatego, że mogą wyjść i zabrać ze sobą wiele istnień ludzkich Ukraińców, i dlatego w ogóle z takim krajem nikt nie będzie gotów rozmawiać. I już z nimi będziemy rozmawiać językiem ultimatum. Dlatego wiele zależy od tego, w jakim czasie, w jaką godzinę i w jaki sposób oni wyjdą z Ukrainy i z jakimi ofiarami, z jakimi stratami - mówił prezydent Ukrainy.
RadioZET.pl/Polsatnews.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET