`

Duża zmiana w egzaminach. Nauczyciele nie zostawiają suchej nitki na pomyśle MEN

4 min. czytania
16.04.2025 06:22
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje powrót do egzaminu ósmoklasisty w kwietniu. - Tak już było i to się nie sprawdziło. Im później, tym lepiej – komentują nauczyciele, krytycznie podchodząc do nowego pomysłu MEN. Przez ostatnie lata sprawdzian na koniec podstawówki uczniowie pisali w połowie maja.

Egzamin ósmoklasisty
fot. Piotr Hukalo/East News
  • Ministerstwo Edukacji Narodowej chce powrócić do kwietniowego terminu organizowania egzaminu ósmoklasisty.
  • Nauczyciele nie kryją zdziwienia takim postępowaniem MEN i krytycznie podchodzą do zmiany.
  • - Maj był o wiele lepszym terminem - przekonują i podają za tym szereg argumentów.

Zmiana została wpisana do projektu nowelizacji prawa oświatowego, nad którą pracuje Ministerstwo Edukacji Narodowej. „Celem projektu (...) jest przede wszystkim umożliwienie wdrożenia w szkołach kompleksowej reformy programowej w zakresie wychowania przedszkolnego i kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół, opartej na dokumencie pt. „Profil absolwenta i absolwentki. Droga do zmian w edukacji” - czytamy w projekcie.

Nauczyciele nie kryją zdziwienia chęcią przesunięcia egzaminu ósmoklasisty na kwiecień i nie szczędzą słów krytyki pod adresem MEN. - Im później tym lepiej. Maj jest zdecydowanie lepszym terminem – przekonuje Małgorzata, nauczycielka matematyki z Łodzi i dodaje: - Mamy dzięki temu więcej czasu na zrealizowanie materiału. I tak już teraz każdy goni z programem, żeby wszystko przerobić i mieć czas na powtórzenia.

Egzamin ósmoklasisty w kwietniu. A co potem?

Dorota, matematyczka z Warszawy, przypomina, że czasu ostatnio potrzeba wręcz więcej. A to za sprawą braku obowiązkowych prac domowych. Przypomnijmy, że od kwietnia 2024 zgodnie z rozporządzeniem MEN nauczyciele w klasach 1-3 w podstawówkach nie mogą zadawać prac praktyczno-technicznych i pisemnych (poza tymi związanymi z ćwiczeniem tzw. małej motoryki). W klasach 4-8 prace domowe pisemne i praktyczno-techniczne mogą być, ale nieobowiązkowe i nie na ocenę.

Redakcja poleca

- Dzieci uważają, że jak praca domowa nie jest na ocenę, to w domu nie muszą nic robić: powtarzać, uczyć się do kartkówki. Trudniej jest wprowadzać nowy materiał, bo brakuje utrwalenia poprzedniego. Trzeba więc to zrobić na lekcji. Zostaje więc mniej czasu na nowe treści – mówi i podaje przykład ze swojego przedmiotu: - Na każdy temat jest przewidziana określona liczba godzin. Na ułamki mam np. trzy godziny, a powinnam mieć 10.

MEN co prawda zapowiada reformę edukacji, zmianę podstaw programowych, a więc być może także ich ograniczenie, ale nauczyciele zwracają uwagę na jeszcze inną kwestię. - Będziemy się spieszyć, żeby do kwietnia zrealizować cały materiał, powtórzyć go, a potem w maju i czerwcu co? Już wakacje? - pyta retorycznie Anna, polonistka z Lublina. Doskonale wie, że młodzież po egzaminach do szkoły nie widzi sensu już zaglądać. Mobilizacja do robienia czegokolwiek drastycznie spada. Zwłaszcza, że już w trakcie standardowego roku szkolnego coraz więcej uczniów przelicza sobie frekwencję i kalkuluje, na który przedmiot iść danego dnia, a który ominąć. - Termin kwietniowy był i się nie sprawdził – podsumowują nauczyciele.

Egzamin ósmoklasisty w kwietniu, czerwcu i maju

Rzeczywiście maj nie był przypisany egzaminowi ósmoklasisty od zawsze. Egzamin ósmoklasisty po raz pierwszy zorganizowano w kwietniu 2019 roku po reformie likwidującej gimnazja. Od razu nie było się bez perturbacji. Pierwsi ósmoklasiści, którzy podeszli do sprawdzianu, pisali go w cieniu największego od lat strajku nauczycieli. Do końca nie wiadomo było, czy uda się skompletować komisje egzaminacyjne.

Redakcja poleca

Udało się, jednak rok później było jeszcze trudniej. A to ze względu na pandemię. Egzaminy przeprowadzono w jeszcze stosunkowo nowych, nieprzetestowanych obostrzeniach i w reżimie sanitarnym. Przeniesiono go wówczas na czerwiec. Rok później, czyli w 2021 roku, rodzice apelowali, by w ogóle odwołać egzamin, bo dzieci uczyły się zdalnie niemal 1,5 roku. Ówczesne ministerstwo edukacji zdecydowało się jednak tylko przesunąć egzamin: z kwietnia na maj. I przy tym terminie już pozostano. W nowelizacji zmieniającej termin egzaminu na majowy stwierdzono, że „umożliwi to uczniom lepsze przygotowanie się do testu.”

Teraz MEN pod kierownictwem Barbary Nowackiej w nowelizacji ustawy Prawo oświatowe zaproponował powrót do kwietniowego terminu. Ale to tylko jedna z wielu zmian, które szykuje resort. Kolejną jest rezygnacja z egzaminu maturalnego z języka łacińskiego jako alternatywy dla egzaminu z języka obcego nowożytnego. MEN proponuje też skrócenie okresu, w którym uczeń może złożyć wniosek o wgląd do pracy egzaminacyjnej – z sześciu miesięcy do trzech. Kolejną nowością jest pomysł rezygnacji z wyznaczania egzaminatorów-weryfikatorów, jeśli prace sprawdzane są z użyciem narzędzi elektronicznych.

Projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw został wpisany do wykazu prac legislacyjnych rządu 14 kwietnia. Jego przyjęcie planowane jest na trzeci kwartał 2025 roku. Przypomnijmy, że w tym roku egzamin ósmoklasisty zaplanowano na 13-15 maja. Najpierw młodzież zmierzy się z językiem polskim, potem z matematyką, a na końcu z językami obcymi.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET