Do tragicznego w skutkach pożaru, jak przekazał PAP oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP mł. bryg. Jacek Jakóbczyk, doszło 21 kwietnia wieczorem. Służby otrzymały zgłoszenie o pożarze budynku parterowego ok. 21.30.
Gdańsk. Tragiczny finał pożaru. "Nie udało się uratować"
- Już w zgłoszeniu otrzymaliśmy informację, że w budynku ktoś może się znajdować. Przy dojeździe naszych zastępów okazało się, że poszkodowana osoba została wyciągnięta z budynku – relacjonował Jakóbczyk.
- Na miejscu była policja, która prowadziła czynności resuscytacyjne. Nasi strażacy wspomogli funkcjonariuszy. Niestety nie udało się uratować osoby poszkodowanej – dodał strażak.
Pożarem objęty był cały budynek. - Działania cały czas trwają. Na miejscu jest sześć zastępów PSP i dziewiętnastu strażaków – relacjonował późnym wieczorem Jakóbczyk.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET