Godzinę wcześniej kupił auto. Nagle stanęło w płomieniach
Zaledwie przez godzinę cieszył się z nowego auta jego 32-letni właściciel. Jak przekazała policja z Puław (woj. lubelskie) nowo zakupiony volkswagen stanął w płomieniach na drodze w Olempinie. Okazało się, że nie miało aktualnych badań technicznych, a właściciel nie posiadał prawa jazdy.
Volkswagen Polo, zakupiony przez 32-latka, stanął w ogniu 20 kwietnia na ekspresowej S12 w Olempinie (woj. lubelskie). "32-letniemu kierowcy nic się nie stało, pożar ugasili strażacy" – przekazała w komunikacie komisarz Ewa Rejn – Kozak, z puławskiej policji.
W trakcie interwencji wyszły na jaw kontrowersyjne fakty. Okazało się, że 32-letni nabywca auta nie posiadał prawa jazdy. "A samochód, zakupiony przez niego godzinę wcześniej w Puławach, nie posiadał aktualnych badań technicznych" – wyjaśniała Ewa Rejn-Kozak.
Olempin. Auto stanęło w płomieniach. Szokujące doniesienia
Kierowca pojazdu, gdy auto zapaliło się, zdążył się ewakuować. Pojazd spłonął doszczętnie, ale został szybko ugaszony. Policjanci ustalili, że 32-latek z Lublina niedługo przed tym zdarzeniem kupił samochód w Puławach i ruszył nim w drogę powrotną do domu.
Za brak badań technicznych samochodu 32-latek został ukarany mandatem karnym. Natomiast za kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień będzie odpowiadał przed sądem.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET