Gronkiewicz-Waltz beneficjentką decyzji Tuska. Wielki powrót byłej prezydent Warszawy
Premier Donald Tusk zdecydował, że Marcin Kierwiński będzie kandydatem na pełnomocnika rządu ds. odbudowy po powodzi. Europoseł wejdzie do rządu, natomiast najprawdopodobniej jego miejsce w Parlamencie Europejskim zajmie Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Hanna Gronkiewicz-Waltz wejdzie do Europarlamentu?
W piątek na posiedzeniu sztabu kryzysowego we Wrocławiu Donald Tusk przedstawił pełnomocnika rządu ds. odbudowy po powodzi. Szef rządu ogłosił w południe, że kandydatem jest Marcin Kierwiński, poseł do PE z Warszawy, były szef MSWiA. Jak podkreślił premier, jest to odpowiedzialna funkcja: - Będzie to ogrom zadań, przekraczający możliwości poszczególnych resortów, wymagający koordynacji na bardzo wielu poziomach - mówił. Dodatkowo, jak zaznaczył premier, Marcin Kierwiński wejdzie w skład rządu i zrzeknie się mandatu europosła.
- Większość, która dostaje się do europarlamentu, nie myśli o tym, żeby po 3 miesiącach składać mandat i tracić różne przyjemne rzeczy związane z byciem tam, a po 15 minutach otrzymałem odpowiedź, że jest gotowy także do złożenia mandatu eurodeputowanego, czyli będzie członkiem rządu odpowiedzialnym za ten program odbudowy - przekazał Tusk.
Zrzeczenie się przez niego mandatu europosła powoduje, że do Parlamentu Europejskiego trafi kolejny kandydat z listy Koalicji Obywatelskiej, który nie uzyskał mandatu w ostatnich eurowyborach. A właściwie kandydatka, bo będzie to była prezydentka Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Tak wyglądał Wrocław w 1997 roku. Powódź tysiąclecia zalała 40% miasta. "Był zamęt"
Gronkiewicz-Waltz w 1992 roku została powołana na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. W 1995 r. bez powodzenia kandydowała w wyborach prezydenckich. Trzy lata później Sejm - z inicjatywy ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego – powołał ją na kolejną kadencję. Polityczka odeszła ze stanowiska w 2000 r. ze względu na otrzymanie powołania na funkcję wiceprezesa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju w Londynie.
Działaczka wstąpiła do Platformy Obywatelskiej w 2005 r. Zasiadła również w Sejmie V kadencji jako posłanka. W ławach sejmowych spędziła jednak tylko rok – od 2006 r. do 2018 r. zarządzała bowiem Warszawą jako prezydentka. W międzyczasie doszło do referendum w sprawie odwołania Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska. Głosowanie okazało się jednak nieważne ze względu na zbyt niską frekwencję.
Była prezydentka Warszawy postanowiła wrócić do polityki w 2024 r. Pojawiła się wówczas na listach Platformy Obywatelskiej do Parlamentu Europejskiego. Nie udało jej się uzyskać mandatu, ale teraz, na skutek zrzeczenia się go przez Marcina Kiewińskiego, to ona zostanie, jeżeli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, europosłanką.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET