Wielka inwestycja zmieniła życie mieszkańców w koszmar. "Nie da się żyć", "Męka"

2 min. czytania
20.11.2024 15:07
Obserwuj nas na Google

Mieszkańcy Białej Doliny w Szklarskiej Porębie twierdzą, że jedna z największych inwestycji w regionie zmieniła nie tylko oblicze okolicy, ale również ich życie w koszmar. Chodzi o budowę jedenastu apartamentowców. Hałas oraz prace budowlane prowadzone także w nocy to dopiero początek zarzutów. - Budowa ma się zakończyć w 2030 roku. Zapraszam wszystkich do zamieszkania w okolicy na 6 lat ciągłego hałasu i syfu, codziennej jazdy ciężarówek i tak dalej - stwierdził pan Mirosław.

Inwestycja w Szklarskiej Porębie
fot. Nickel Development

Szklarska Poręba. Mieszkańcy przeciwni wielkiej inwestycji

Dyskusja o kontrowersjach wokół wielkiej inwestycji w Szklarskiej Porębie trwa już od miesięcy. Pod koniec sierpnia odbyło się spotkanie przedstawicieli dewelopera z mieszkańcami, uczestniczył w nim również burmistrz miasta. Z relacji zamieszczanych w mediach społecznościowych wynika, że argumentacja firmy nie przekonała lokalnej społeczności. "Jest ciągły hałas, nocne roboty, bałagan, zasypany potok, śmieci, reflektory skierowane w okna mieszkań... Są działania ewidentnie niezgodne z decyzją środowiskową. Czym deweloper [Nickel Development - przyp. red.] zrekompensuje mieszkańcom uciążliwości budowy obliczonej na wiele lat? Co potem? Co z wodą i ściekami? Którędy będą dojeżdżać najemcy apartamentów, których docelowo ma tam być aż 330?" - napisano w poście na profilu Stowarzyszenia Przyjaciół Górzyńca. Mimo upływu miesięcy, wydaje się, że niewiele się w tej kwestii zmieniło. 

- Nasze życie od kwietnia stało się koszmarem. Nie można otworzyć okna, bo jest pył. Nie da się żyć, po prostu nie da się żyć. Jest taki hałas, że nie słyszę własnych myśl. Też musimy tutaj funkcjonować, musimy dojechać od pracy, musimy mieć możliwość wezwania pomocy. Najbardziej obawiamy się niwelacji terenu, tych głębokich wykopów, żeby nie rozsunęły nam się budynki - mówią rozgoryczeni mieszkańcy w rozmowie z Radiem Wrocław. - Od kwietnia, życie w tym miejscu, to droga przez mękę - dodają. Joanna Ellmann, przedstawicielka inwestora, zapewnia jednak, że zdanie mieszkańców jest traktowane priorytetowo, a problemy rozwiązywane na bieżąco.

Inwestycja zakończy się za 6 lat

Warto podkreślić, że pierwszy etap inwestycji w Białej Dolinie, który obejmuje budowę trzech budynków i infrastruktury, ma zakończyć się w 2026 roku. Z kolei cała inwestycja ma zostać ukończona dopiero w 2030 roku. - Zapraszam wszystkich do zamieszkania w okolicy na 6 lat ciągłego hałasu i syfu, codziennej jazdy ciężarówek i tak dalej... Taka sama totalna zabudowa zaczęła się w Świeradowie-Zdroju. Nie wygląda to fajnie - stwierdził pan Mirosław. Podobnego zdania jest pani Alicja. - Zwłaszcza że część mieszkańców ma tam pensjonaty i pokoje dla turystów. Kto przyjedzie tam na urlop, gdy na przeciwko jest tak wielka i uciążliwa budowa? Przez kilka lat ludzie będą pozbawieni możliwości zarabiania. I nie mówimy o wielkich biznesach, jak te 300 apartamentów, tylko o jedynym czasem źródle utrzymania rodziny - stwierdziła.

Źródło: Radio ZET/Radio Wrocław/TVP3 Wrocław

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET