Dlaczego Polacy dokarmiają ptaki? Powód zaskakuje

3 min. czytania
13.11.2025 14:08
Obserwuj nas na Google

Można powiedzieć, że dokarmianie ptaków to nasz “sport narodowy”. Gdy tylko robi się chłodniej, “ratujemy” gołębie i kaczki przed wyginięciem. Dlaczego? Mamy ważne powody. 

Polacy dokarmiają ptaki, szukając w tym spokoju i wyciszenia
fot. EastNews
  • Aż 55 proc. Polaków dokarmia ptaki jesienią i zimą z chęci niesienia pomocy.
  • Dokarmianie ptaków to moment wyciszenia dla 27 proc. Polaków.
  • Czym karmić ptaki, by im nie szkodzić?

Dlaczego Polacy pomagają ptakom? To pomaga na chwilę się zatrzymać

Jesień w pełni, a wraz z nią powraca zwyczaj zaglądania w stronę karmnika w ogrodzie lub w parku. Dla niektórych to tylko drobny codzienny gest, dla innych – moment wyciszenia i bliskości z naturą. Jak pokazuje badanie przeprowadzone na zlecenie marki Turdus, aż 55 proc. Polaków dokarmia ptaki jesienią i zimą. Co nas do tego skłania i jakie motywacje stoją za tym pięknym zwyczajem?

Głównym powodem dokarmiania ptaków jest chęć realnej pomocy zwierzętom – tak odpowiedziało aż 60 proc. badanych, dokarmiających ptaki. Inne pobudki mogą być dość zaskakujące – okazuje się, że karmienie ptaków to dla wielu osób źródło radości i wyciszenia (deklaruje je 27 proc. osób). Polacy coraz częściej widzą pozytywny wpływ obcowania z naturą na swoje samopoczucie. Jednym słowem, robimy to dla siebie. 

“To niezwykłe, jak kilka sikorek przy karmniku potrafi poprawić nastrój. Ludzie dokarmiający ptaki chcą dbać o zwierzęta, ale też odnajdują w tej czynności spokój. Dokarmianie to nie tylko ziarna, ale też człowiek, który zatrzymuje się, obserwuje i czerpie przyjemność z kontaktu z naturą” – mówi Wojciech Schwartz, właściciel marki Turdus, produkującej karmy dla ptaków. 

Redakcja poleca

Czym dokarmiać ptaki?

Na terenach wiejskich dokarmianie ptaków to część codziennego rytuału – aż 62 proc. mieszkańców wsi przyznaje, że robi to regularnie. Co ważne, większość z nich dokarmia we właściwym okresie – od jesieni aż do wiosny, czyli wtedy, gdy ptaki najbardziej potrzebują wsparcia. W miastach skala dokarmiania jest nieco niższa – ponad połowa badanych mieszkańców dużych i bardzo dużych miejscowości przyznaje, że dokarmia ptaki, choć nie zawsze w sposób ciągły przez cały sezon.

Wśród tych, którzy to robią, aż 75 proc. kieruje się chęcią niesienia pomocy zwierzętom, traktując dokarmianie jako prosty i ważny gest troski o przyrodę. Dane pokazują, że niezależnie od miejsca zamieszkania, Polacy coraz częściej dokarmiają ptaki świadomie i regularnie – zgodnie z ich rzeczywistymi potrzebami.

“Dokarmianie ptaków to piękny gest i wyraz troski o przyrodę. Warto jednak pamiętać, że ptaki przywiązują się do miejsca, w którym znajdują pożywienie, dlatego tak ważna jest regularność. Nie mniej istotny jest odpowiedni, świeży pokarm – świetnie sprawdzi się na przykład łuskany słonecznik. Dokarmianie najlepiej rozpocząć jesienią i kontynuować aż do wiosny – wtedy ma ono największy sens” – mówi Wojciech Schwartz. 

Nie wszyscy wiedzą, jak pomagać

Nie każdy decyduje się na dokarmianie ptaków. 45 proc. badanych w ogóle tego nie robi. Kolejne 21 proc. nie wie, jak robić to właściwie, natomiast 20 proc. wskazuje na brak czasu jako główną przeszkodę.

“Poprzez kampanię «Dokarmiamy. Na zdrowie!» przekonujemy, że dbanie o zwierzęta to nie tylko pomoc dla nich, ale także sposób na chwilę wytchnienia dla nas samych. “Dokarmiamy. Na zdrowie!”.

Oglądaj

Akcja skierowana jest do osób, które lubią kontakt z naturą, troszczą się o środowisko i chcą w codzienny sposób wspierać przyrodę – a także do rodzin z dziećmi, dla których wspólne obserwowanie ptaków może stać się pięknym, łączącym rytuałem. To edukacyjna inicjatywa, która pokazuje, jak dobierać pokarm, dlaczego regularność dokarmiania jest tak ważna i jak unikać najczęstszych błędów, takich jak podawanie chleba czy resztek jedzenia.

"Zależy nam nie tylko na tych, którzy już pomagają ptakom, ale też na osobach, które nigdy wcześniej o tym nie myślały. Chcemy pokazać im, że dokarmianie to coś więcej niż gest dobrej woli – to sposób na codzienny kontakt z naturą, chwilę zatrzymania i spokoju. To prosta czynność, która uczy empatii, daje radość i może przerodzić się w nową pasję, zbliżając człowieka do świata przyrody" – podsumowuje Wojciech Schwartz z Turdus.

Źródło: Radio ZET/materiały prasowe

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET