Wielki pożar składowiska elektrośmieci. "Sytuacja dynamiczna"
Aż 19 jednostek straży pożarnej walczyło we wtorek wieczorem z pożarem na terenie Zakładu Usług Komunalnych w Kiełczowie. Płonęło tam składowisko elektrośmieci. Nie było osób poszkodowanych. Na miejscu pracowała specjalistyczna grupa chemiczna.
Zgłoszenie o groźnym pożarze straż otrzymała we wtorek po godz. 18. Na terenie Zakładu Usług Komunalnych w podwrocławskim Kiełczowie zapaliła się hałda z akumulatorami i bateriami do laptopów.
W akcji gaśniczej brało udział 19 zastępów straży pożarnej. - Pożar obejmuje powierzchnię ok. 250-300 metrów kwadratowych. W dalszym ciągu trwa rozpoznanie [...]. Sytuacja jest dynamiczna – przekazał PAP dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu.
Kiełczów. Pożar składowiska odpadów. Płonęły elektrośmieci
Choć w zdarzeniu nikt nie został poszkodowany, na miejscu było niebezpiecznie. Na jednym z nagrań słychać odgłosy wystrzałów, prawdopodobnie płonących elektrośmieci. Nad składowiskiem unosiły się też kłęby gęstego dymu.
"Na miejscu znajdują się wszystkie jednostki OSP z gminy oraz jednostki z Państwowej Straży Pożarnej. W trybie pilnym zwołałem posiedzenie Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego" – poinformował na Facebooku Wojciech Błoński, wójt Długołęki, gminy, na której terenie znajduje się składowisko elektrośmieci.
"Mieszkańców Kiełczowa oraz okolicznych miejscowości prosimy o niewychodzenie z domów" - zaapelowali strażacy ochotnicy z OSP w Brzeziej Łące. W rejonie składowiska powietrze było mocno zanieczyszczone.
Dyżurny podkreślił też, że obecnie nie ma zagrożenia dla okolicznych mieszkańców. - Pożar jest oddalony od zabudowań. Na miejscu jest także grupa chemiczna, która bada na bieżąco atmosferę dookoła zakładu i na chwilę obecną wszystkie pomiary są w normie – zapewnił.
RadioZET.pl/PAP - Agata Tomczyńska/Wójt Gminy Długołęka Wojciech Błoński - Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET