Koniec obserwacji psychiatrycznej Mieszka R. Mężczyzna zostanie uznany za niepoczytalnego?
Zakończyła się obserwacja psychiatryczna Mieszka R., podejrzanego o brutalne morderstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Prokuratura, zanim podejmie decyzję w sprawie studenta prawa, musi zapoznać się z opinią biegłych psychiatrów. Zapytaliśmy wybitnego psychiatrę sądowego dr. Jerzego Pobochę o to, co może się w niej znaleźć.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są możliwe wyniki obserwacji psychiatrycznej Mieszka R.
- Co mogą zawierać opinie biegłych psychiatrów dotyczące podejrzanego.
- Dlaczego opinie biegłych są kluczowe dla procesu sądowego.
- Jakie kroki może podjąć prokuratura po uzyskaniu opinii biegłych.
Jak ujawniliśmy na portalu RadioZET.pl, Mieszko R. trafił na obserwację psychiatryczną do szpitala psychiatrycznego w Jarosławiu. Przebywał tam od 1 września do 28 października. Biegli wykorzystali maksymalny czas - dwóch miesięcy - na obserwację podejrzanego. Teraz od ich wniosków zależy, jakie kolejne kroki podejmie prokuratura.
- Biegli psychiatrzy powinni dostarczyć opinię niezwłocznie, ale biorąc pod uwagę, że podejrzany nie był wcześniej nigdzie leczony ani diagnozowany, to podejrzewamy, że zrobią to w przeciągu około miesiąca - przekazał nam rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba.
Ekspert o opinii dot. Mieszka R.: “Spostrzeżeń może być bardzo dużo”
Według cenionego psychiatry sądowego Jerzego Pobochy biegłym powinny wystarczyć dwa tygodnie. - W 95 proc. na taką opinię składają się informacje z akt postępowania - mówi dr Pobocha.
Najważniejszą część zajmują jednak wnioski z obserwacji Mieszka R. i wyniki jego badań. To od nich zależy przyszłość mężczyzny. - W psychiatrii są dwie metody: introspekcyjna i obserwacyjna. W tej pierwszej słucha się, co mówi badany i zadaje mu się pytania. W drugiej obserwuje się jego zachowanie zarówno podczas badania, jak i poza nim. Spostrzeżeń może być bardzo dużo. Ważne jest nie tylko to, co mówi badany, ale jak mówi i jak w tym czasie się zachowuje - tłumaczy dr Jerzy Pobocha.
Opinie biegłych psychiatrów powinny określić zarówno poczytalność oskarżonego w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu, jak i jego aktualny stan zdrowia psychicznego. To kluczowe kwestie, od których zależy nie tylko to, czy badany będzie odpowiadał karnie, ale również, czy będzie mógł brać udział w postępowaniu sądowym i bronił się w sposób samodzielny i rozsądny.
Mieszko R. po obserwacji psychiatrycznej. Jakie kroki podejmie prokuratura?
Jedynie uznanie badanego za niepoczytalnego w chwili popełnienia zbrodni wyłącza możliwość pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej. Z kolei częściowa niepoczytalność może mieć wpływ na ewentualne wymierzenie niższej kary.
Z opinią biegłych psychiatrów musi zapoznać się zarówno prokuratura, jak i obrona. Obie strony postępowanie będą musiały przeanalizować treść dokumentów i podjąć dalsze kroki: przychylić się do opinii lekarzy lub ją zaskarżyć. - Można odwołać się od opinii biegłych psychiatrów i wnosić o powołanie innego biegłego. Z tego względu, że limit obserwacji został wyczerpany, to uzupełniające badanie podejrzanego musiałoby odbyć się w warunkach ambulatoryjnych - tłumaczy dr Jerzy Pobocha.
Tak było w przypadku Kajetana Poznańskiego. Opinia biegłych sądowych z obserwacji psychiatrycznej została skutecznie podważona. Sąd podjął decyzję o powołaniu dodatkowego biegłego, który badał Poznańskiego w areszcie. Dopiero dodatkowa opinia doprowadziła do pociągnięcia mężczyzny do odpowiedzialności karnej.
Tragedia na UW. Mieszko R. z zarzutem zabójstwa
22-letni student wydziału prawa na UW zaatakował na początku maja 2025 roku siekierą 53-letnią portierkę uczelni, która zamykała drzwi do Audytorium Maximum. Kobieta nie przeżyła ataku i zmarła na miejscu. Na pomoc kobiecie ruszył 39-letni pracownik Straży UW, któremu napastnik również zadał rany. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala.
Mieszko R. został zatrzymany zaraz po ataku. W interwencji pracownikom Straży Ochrony Uniwersyteckiej pomógł obecny na miejscu funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który udzielił także pierwszej pomocy 39-latkowi. SOP była na terenie kampusu, bo w innym miejscu na UW przebywał ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Mieszko R. usłyszał zarzut zabójstwa, usiłowania zabójstwa i znieważenia zwłok, a także naruszenia nietykalności funkcjonariusza policji.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET