Podejrzany o zabójstwo Karoliny Wróbel na wolności. Prokurator uchylił areszt

3 min. czytania
06.10.2025 14:06
Obserwuj nas na Google

Prokuratura zwolniła z aresztu tymczasowego Patryka B. - ustalił portal RadioZET.pl. 24-letni mężczyzna podejrzany jest o zabójstwo Karoliny Wróbel. Śledczy zastosowali wobec niego dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.

fot. KWP w Bielsku-Białej, Facebook/Zaginieni przed laty

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego uchylono tymczasowy areszt wobec Patryka B.
  • Jakie środki zapobiegawcze zastosowano wobec Patryka B.
  • Co mówi obrończyni Patryka B. na temat jego przyznania się do winy
  • Dlaczego śledztwo w sprawie zaginięcia Karoliny Wróbel wciąż trwa.

- Postanowieniem z 6 października 2025 roku prokurator prowadzący śledztwo uchylił tymczasowy areszt wobec Patryka B. i zastosował wobec niego dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju połączony z zakazem wydania dokumentu uprawniającego do przekroczenia granicy - przekazał nam rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach prokurator Aleksander Duda.

Redakcja poleca

Patryk B. kilka miesięcy temu usłyszał zarzut zabójstwa Karoliny Wróbel. Stało się to po tym, jak złożył wyjaśnienia, w których przyznał się do winy. Podczas kolejnych przesłuchań zmieniał wersję wydarzeń. Ostatecznie odwołał wcześniejsze wyjaśnienia i nie przyznał się do zabójstwa Karoliny Wróbel.

Nie odnaleziono ciała Karoliny Wróbel

Mimo drobiazgowej weryfikacji - jak zapewnia prokuratura - wszystkich wersji przedstawionych przez Patryka B. wciąż nie udało się zakończyć śledztwa. Nie odnaleziono też zwłok Karoliny Wróbel. Ciała szukał uznany biegły z ratownictwa podwodnego Maciej Rokus.

Dlaczego zatem główny podejrzany w sprawie zabójstwa może przebywać na wolności? - Planowane na dalszym etapie śledztwa czynności dowodowe nie wymagają bezpośredniego udziału podejrzanego. Obawa bezprawnej ingerencji w postępowanie ze strony podejrzanego nie jest już na tyle intensywna, by konieczne było dalsze stosowanie aresztu - tłumaczy rzecznik prasowy prokuratury.

Patryk B. 6 października ma opuścić areszt śledczy. Nie może jednak cieszyć się pełną wolnością. Ciąży na nim poważny zarzut, więc jego prawa są ograniczone. 

- Z uwagi na obawę ucieczki lub ukrycia się oraz grożącą podejrzanemu surową karę konieczne było zastosowanie wobec podejrzanego dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju połączonego z zakazem wydania paszportu - informuje prokuratura.

Redakcja poleca

Zapewnia też, że mimo zwolnienia podejrzanego z aresztu śledztwo jest kontynuowane. Planowane są dalsze czynności, w tym poszukiwania ciała. Z uwagi na dobro śledztwa prokuratura nie udziela bardziej szczegółowych informacji.

Patryk B. zabił Karolinę Wróbel?

Karolina Wróbel zaginęła 3 stycznia 2025 roku. Matka dwójki dzieci tamtego dnia wieczorem wyszła z mieszkania do sklepu i od tego czasu nie ma z nią kontaktu. Jak wynika z ustaleń służb, dwa dni po zaginięciu rozpoczęła się akcja poszukiwawcza, w której uczestniczyła policja, straż pożarna, specjalna grupa płetwonurków, a nawet psy tropiące. Ślad prowadził m.in. do pobliskiego stawu Błaskowiec, ale jego przeszukanie nie przyniosło rezultatów.  

Maciej Rokus, biegły płetwonurek, razem z Grupą Specjalną Płetwonurków RP prowadzi poszukiwania Karoliny Wróbel od 18 stycznia. Zaczął od stawu Błaskowiec, ale obecnie przeszukuje inne rozległe tereny w poszukiwaniu zwłok kobiety. 

Od początku jedyną osobą, którą łączono z tą sprawą, jest Patryk B., który mieszkał z Karoliną i jej bratem Przemysławem (mieszkanie jest własnością rodzeństwa, a B. wynajmował w nim pokój). 24-latek miał się przyznać do zabicia współlokatorki, a następnie zeznania odwołać.   

„To przyznanie się miało miejsce w okolicznościach budzących moje wątpliwości” - oświadczyła w rozmowie z "Faktem" mec. Anna Englert, obrończyni Patryka B. Prawniczka nie ujawniła jednak, o jakie okoliczności chodzi, ani czy jej klient został do złożenia owych zeznań zmuszony bądź nakierowany.   

„Z moim klientem wykonano szereg czynności procesowych, w których nie uczestniczył żaden obrońca” - zauważyła Englert, przekonując, że nie ma jednoznacznych dowodów na popełnienie przez jej klienta zarzucanego mu czynu.  

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET