Kontrola poselska w IMGW. Posłowie PiS uderzają w Tuska. "Wiedział już 10 września"
Powstanie komisja śledcza w sprawie działań rządu Donalda Tuska w trakcie powodzi? Jakiś czas temu apelował o to Krzysztof Bosak z Konfederacji, ale jak przyznał na konferencji prasowej Kacper Płażyński, w PiS nie podjęto jak na razie decyzji o poparciu takiego wniosku. Największa obecnie partia opozycyjna nie chce, zdaniem posła, "kolejnej medialnej szopki".
Będzie komisja śledcza ws. powodzi? "Przeszło mi to przez głowę"
Posłowie PiS: Kacper Płażyński i Jan Mosiński na konferencji prasowej poinformowali, że w poniedziałek odbyli kontrolę poselską w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) w Warszawie. Jak przekazał pierwszy z nich, z kontroli wynika, że 10 września "już przed godziną 15:00 takie ostrzeżenia o bardzo niebezpiecznych zjawiskach pogodowych, które szykują się w Polsce, były przekazywane bezpośrednio do premiera Donalda Tuska, a każdego kolejnego dnia po tej powodzi ostrzeżenia trzeciego stopnia i metrologiczne, i hydrologiczne, były przekazywane i do Tuska, i do Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, i do całego szeregu ministrów służb państwowych".
W ocenie Płażyńskiego, zarządzanie kryzysowe, które nadzoruje Tusk, "zupełnie nie tylko nie zdało egzaminu, ale wręcz nie działało". Wymienił m.in brak alertów RCB i planów ewakuacji. Podkreślił, że premier "naraził dziesiątki tysięcy ludzi na dodatkowe straty i materialne, i zdrowia". - Gdyby premier podjął działania, które miał przepisane już 10/11 września, można byłoby ograniczyć wymiar tragedii, nieszczęść mieszkańców – ocenił poseł PiS. Podawał przykład Czechów, gdzie już na tydzień przed powodzią do działania przygotowywały się służby, w tym straż i wojsko.
Z podobnymi wnioskami wystąpił kilka dni wcześniej Krzysztof Bosak z Konfederacji, który argumentował, że powinna zostać powołana komisja śledcza do zbadania działań rządu w czasie powodzi. - Wydaje mi się, że mamy do czynienia z dużymi zaniedbaniami w związku z powodzią. To materiał na jakąś komisję śledczą, która powinna powstać po tej powodzi. Mamy kilka wątków – argumentował.
Pytany o powołanie takiej komisji Płażyński przyznał, że w PiS nie zapadła jeszcze decyzja, czy partia złoży taki wniosek, choć jemu samemu „przeszło to przez myśl”. Dodał jednak, że partia kierowana przez Jarosława Kaczyńskiego nie chce wykorzystywać publicznych pieniędzy do ogrywania "kolejnej medialnej szopki".
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET