Krakowski symbol na liście UNESCO? Ta grupa mówi stanowcze "nie"

3 min. czytania
21.08.2024 08:20
Obserwuj nas na Google

Krakowscy dorożkarze chcą wpisania dorożek na listę UNESCO. Sprzeciwiają się temu obrońcy zwierząt, którzy napisali list otwarty do resortu. Dorożkarze odpowiadają, że przestrzegają ustaleń wypracowanych z urzędnikami i weterynarzami.

dorożki w Krakowie
fot. MAREK LASYK/REPORTER

Dorożki w Krakowie wpisane na listę UNESCO?

Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich skierowało do Ministerstwa Kultury wniosek o wpisanie krakowskich dorożek na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Są na niej już m.in. pochód Lajkonika czy krakowskie szopkarstwo. "Dorożki, od lat będące nieodłącznym elementem krajobrazu Krakowa, stanowią ważny symbol kultury i tradycji miasta. Wierzymy, że wpisanie ich na tę prestiżową listę pozwoli na jeszcze lepszą ochronę i zachowanie tego unikalnego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń" – poinformowało Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich na swoim profilu facebookowym.

Plany skrytykowało Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt (KSOZ). We wtorkowym liście do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz do Rady ds. Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego oceniło: "Wniosek złożyło lokalne stowarzyszenie dorożkarzy, nie ukrywając specjalnie, że w całej sprawie chodzi tak naprawdę o ochronę i zachowanie procederu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek z turystami w Krakowie. Procederu bardzo opłacalnego, bo za jeden kurs, trwający niewiele ponad godzinę, trzeba zapłacić obecnie 900 złotych. Nie mamy tu więc do czynienia z dziedzictwem kulturowym, ale z wykorzystywaniem koni dla celów zarobkowych kosztem cierpienia tych zwierząt".

Obrońcy praw zwierząt są przeciwni

Zdaniem aktywistów z KSOZ "dorożki nie mają nic wspólnego z kulturą we właściwym znaczeniu tego słowa, tak samo jak np. zachowania myśliwych mordujących zwierzęta dla przyjemności". "Prawdziwa kultura, niematerialne dziedzictwo kulturowe, ma nierozerwalny związek z cennymi wartościami, takimi jak m.in.: wartości moralne, estetyczne, intelektualne. Kontakt z kulturą, z kulturowym dziedzictwem, wzbogaca przy tym wewnętrznie, duchowo" - ocenili przedstawiciele KSOZ, cytowani przez PAP, którzy domagają się całkowitego zakazu pracy koni dorożkarskich w mieście.

Redakcja poleca

Dorożkarze bronią swojej decyzji

Inaczej tę sprawę widzi druga strona. Dorota Litwicka z zarządu Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich poinformowała portal eska.pl, że dorożkarze działają "na podstawie ważnych umów zawartych z Wydziałem Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Krakowa". "Nasze konie podlegają regularnym kontrolom urzędników i inspekcji weterynaryjnej tak podczas wykonywania pracy na rynku, jak i w miejscu pobytu, w stajniach. Jesteśmy nieodmiennie transparentni w tym zakresie. Co więcej, zgodnie z przyjętym zobowiązaniem, wszystkie nasze pojazdy i zwierzęta są objęte ubezpieczeniem OC" - powiedziała. Jak dodała, przestrzegane są ustalenia wypracowane "wspólnie z urzędnikami i weterynarzami, zgodnie z którymi konie nie pracują w sytuacji, gdy temperatura powietrza na płycie rynku przekracza 28 stopni Celsjusza".

Władze nie zajęły zdecydowanego stanowiska ws. dorożek w Krakowie. – Jestem miłośnikiem zwierząt, ale konie od zawsze były zwierzętami pociągowymi. Oczywiście ich wykorzystanie nie może być dla nich zbyt uciążliwe, nie mogą być przemęczane. Uważam, że powinno się wypracować kompromis w tym zakresie - mówił w czerwcu portalowi lovekrakow.pl prezydent miasta Aleksander Miszalski.

Dorożki na Rynku Głównym i na ulicach w centrum Krakowa są jednym z najbardziej charakterystycznych elementów krajobrazu miasta i jedną z atrakcji turystycznych. Były one jednym z elementów kampanii w wiosennych wyborach na prezydenta Krakowa. Kandydaci nie byli zgodni co do przyszłości tej tradycji. Padł wówczas m.in. pomysł, aby wprowadzić dorożki elektryczne.

Źródło: Radio ZET/PAP - Beata Kołodziej/Eska.pl/lovekrakow.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET