Kultowy hotel z PRL-u. Niegdyś odwiedzały go same gwiazdy, dziś stoi opuszczony

2 min. czytania
19.03.2025 21:40
Obserwuj nas na Google

Niegdyś słynny hotel "Sudety" był chlubą Wałbrzycha i największym - w czasach swojej świetności - hotelem na Dolnym Śląsku. Przyjeżdżali tu celebryci z czasów PRL-u, m.in. zespół Lady Pank i Zbigniew Wodecki. Obecnie kultowy budynek stoi opuszczony i niszczeje.

Gmach Hotelu Sudety w Wałbrzychu
fot. Start54/Wikimedia Commons
  • Niegdyś hotel "Sudety" - otwarty w 1971 roku - był wizytówką Wałbrzycha 
  • Do obiektu przyjeżdżały same gwiazdy, w tym Czesław Niemen, Zbigniew Wodecki, Piotr Fronczewski, a nawet zespół Lady Pank 
  • Zmierzch Sudetów zaczął następować w latach 90. XX wieku

Kultowy hotel "Sudety". Przyjeżdżały tam gwiazdy z czasów PRL-u

Decyzję o budowie kultowego obiektu władze miasta podjęły jeszcze w latach 60. XX wieku - wówczas wyznaczono działkę pod budowę luksusowego giganta, który miał być odpowiedzią na potrzeby dynamicznie rozwijającego się miasta. Jak pisze Artur Szałkowski, autor książki "Sekrety Wałbrzycha", dokumentacja projektowa inwestycji ważyła blisko tonę, natomiast jej realizacja pochłonęła astronomiczną kwotę prawie 41 mln zł. Wkrótce słynne "Sudety" olśniewały gości wielkością i przepychem; obiekt miał aż 11 kondygnacji, 78 pokoi, w tym 218 jednoosobowych, 60 dwuosobowych oraz cztery dwuosobowe apartamenty. Tym samym stał się największym - w tamtych czasach - hotelem na Dolnym Śląsku. 

Gości zachwycało wyposażenie pokoi, które obecnie uznalibyśmy za absolutną normę - tapczan z miękkim materacem, biurko, dwa krzesła, szafka nocna lub stolik, radio, a w czterech apartamentach nawet telewizor. Z kolei, z myślą o gościach zagranicznych, w obiekcie otwarto również sklep Pewex. Można tam było płacić dolarami amerykańskimi bądź bonami towarowymi. Jak dodaje Szałkowski, wizytówką hotelu była także ekskluzywna restauracja z 300 miejscami konsumpcyjnymi oraz kawiarnia z salą bankietową. Oficjalne otwarcie perełki Wałbrzycha nastąpiło 16 marca 1971 roku.

"Sudety" stosunkowo szybko stały się symbole luksusu. Pierwszym gościem była Urszula Hołubowska, solistka Centralnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego. W kolejnych latach pokoje wynajmowały tam same gwiazdy, między innymi: Czesław Niemen, Zbigniew Wodecki, Piotr Fronczewski, Roman Wilhelmi czy Jan Englert. Na liście gości pojawił się również zespół Lady Pank. Jakby tego było mało, w obiekcie byli zakwaterowani uczestnicy kolarskiego Wyścigu Pokoju.

Upadek giganta. "Sudety" stoją opuszczone i niszczeją

Okres świetności hotelu trwał - aż do lat 90. XX wieku. Wówczas w mieście nastąpiło wiele przemian; restrukturyzacja regionu doprowadziła do likwidacji miejscowych kopalń oraz innych potężnych zakładów przemysłowych. Wałbrzych nie miał już rangi stolicy województwa. Liczba ludności zaczęła spadać. Z czasem funkcjonowanie hotelu przestało być opłacalne. Dodatkowo w 2004 roku okazało się, że obiekt nie spełnia wymogów obowiązujących przepisów przeciwpożarowych. Wówczas komendant Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu nakazał zamknięcie hotelu, bo stanowił zagrożenie dla przebywających w nim osób. W kolejnych latach próbowano zmodernizować obiekt, jednak finalnie nie doszło to do skutku. Z biegiem lat zaczął straszyć wyglądem. Obecnie słynne "Sudety" stoją opuszczone. Nie wiadomo, by właściciel planował remont lub rozbiórkę.

Źródło: Radio ZET/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET