Łódź. Trwają poszukiwania kierowcy, którego auto zostało zabetnowane. "Samochód nie utrudniał ruchu"
Nadal nie ma kontaktu z właścicielem samochodu zabetonowanego na ulicy Legionów w Łodzi. Kierowca zaparkował auto w tym miejscu w czwartek wieczorem, pomimo że obowiązuje tam zakaz zatrzymywania się.
W piątek rano drogowcy remontujący ulicę Legionów zrobili wokół samochodu betonową wylewkę wysoką na kilkadziesiąt centymetrów.
Wczesniej robotnicy wezwali straż miejską, ale strażnicy zostawili tylko za wycieraczką wezwanie dla kierowcy.
- Nie moglismy odholować samochodu - tłumaczy w rozmowie z Radiem ZET Marek Marusik z łódzkiej Straży Miejskiej. - Jeżeli jest zakaz zatrzymywania, to żeby auto usunąć, musi ono stanowić niebezpieczeństwo lub utrudniać ruch. Tu nie doszlo do tego, a tym samym strażnicy nie mieli podstawy prawnej, by usunąć samochód - wyjaśnia.
Żeby wydobyć samochód z betonowej wnęki potrzebny będzie specjalistyczny sprzęt. Kosztami tej operacji zostanie obciążony właściciel auta.
AKTUALIZACJA:
Samochód najprawdopodobniej zostanie wyciągnięty przy użyciu ciężkiego sprzętu. Miasto chce odholować pojazd na parking łódzkiego Zarządu Dróg i Transportu, skąd właściciel będzie mógł odebrać najsłynniejsze w tej chwili auto w Polsce. Początkowo plany były takie, żeby samochód odholować już w niedzielę. Jednak okazało się, ze beton jest jeszcze zbyt świeży. Dlatego cała operacja została przełożona na poniedziałek.
Źródło: Radio ZET/Straż Miejska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET