`

Makabryczne odkrycie w windzie. Potem doszło do kolejnej tragedii. Jest komunikat służb

PAP
2 min. czytania
27.09.2023 19:34
Obserwuj nas na Google

Zwrot akcji w śledztwie ws. zwłok, które znaleziono w windzie w gdańskiej Zaspie. W środę śledczy poinformowali, że jedna z czterech aresztowanych osób w sprawie zmarła "w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych".

Ciało znalezione w windzie
fot. Piotr Molecki/East News (ilustracyjne), Google Maps (screenshot)

W poniedziałek w bloku przy ul. Ciołkowskiego na gdańskiej Zaspie zostało znalezione ciało 59-letniego mężczyzny. Na miejscu, pod nadzorem prokuratora oraz z udziałem biegłego z zakresu medycyny sądowej, pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej, którzy przeprowadzili oględziny.

W związku ze zdarzeniem zostały zatrzymane cztery osoby: dwie kobiety w wieku 54 i 77 lat oraz dwaj mężczyźni, w tym 47-latek, który - zdaniem prokuratury - podczas szarpaniny ugodził śmiertelnie nożem 59-latka w okolicę pachwiny. - Obie kobiety usłyszały zarzuty: nieudzielenia pomocy zaatakowanemu mężczyźnie i zacierania śladów - przekazała w środę PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Grażyna Wawryniuk.

Gdańsk. Ciało znalezione w windzie

Wyjaśniła, że obie kobiety były świadkami ugodzenia nożem pokrzywdzonego, który w wyniku odniesionej rany wykrwawił się i zmarł. - Mogły udzielić pomocy bez narażenia siebie bądź innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia lub uszczerbku na zdrowiu poprzez powiadomienie odpowiednich służb ratowniczych - mówiła.

Dodała, że drugi zarzut polega na tym, że kobiety wspólnie i w porozumieniu zacierały ślady przestępstwa, pomagając w ten sposób sprawcy uniknąć odpowiedzialności poprzez m.in. wyniesienie zwłok pokrzywdzonego z mieszkania i umieszczenie w windzie.

- Obie kobiety zostały przesłuchane i złożyły obszerne wyjaśnienia - dodała prok. Wawryniuk. Zaznaczyła, że jedna z nich nie przyznała się do winy, natomiast druga z zatrzymanych przyznała się do zacierania śladów. Prokuratura wystosowała wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie kobiet. W czwartek ma odbyć się posiedzenie aresztowe.

Jeden z podejrzanych o zabójstwo zmarł po zatrzymaniu

Tymczasem 47-latek, który - zdaniem prokuratury podczas szarpaniny ugodził śmiertelnie nożem 59-latka - po zatrzymaniu został przewieziony do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych i tam zmarł.

- W środę o godz. 7.30 funkcjonariusze stwierdzili brak oznak życia. Na miejscu była prokurator i biegły lekarz, który wskazał, że przyczyną śmierci mogła być niewydolność krążeniowa. Z oględzin na miejscu wynika, że brak jakichkolwiek śladów świadczących o działaniu osób trzecich - podała prok. Wawryniuk.

Prokurator dodała, że w czwartek zostanie przeprowadzona sekcja zwłok mężczyzny. Drugi z zatrzymanych mężczyzn został przesłuchany w charakterze świadka. - Na tym etapie nie ma podstaw do postawienia mu zarzutów – zaznaczyła prokurator. Śledczy ustalili, że ciało 59-latka umieszczono w windzie dzień po zabójstwie.

PAP - Piotr Mirowicz

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET