Michał Kołodziejczak: gdzie mieszka, gospodarstwo, żona, majątek, wykształcenie
Michał Kołodziejczak będzie kandydował do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej jako "jedynka" w okręgu konińskim. W związku z głośnym transferem pojawiają się pytania o sylwetkę lidera AgoUnii. Kim jest Michał Kołodziejczak? Jaki ma majątek i wykształcenie, gdzie mieszka, czy ma żonę i dzieci? Oto najważniejsze informacje na temat założyciela AgroUnii.
Michał Kołodziejczak - polski polityk, rolnik, założyciel ruchu społeczno-politycznego AgroUnia, a w wyborach parlamentarnych 2023 kandydat do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej. 35-latek niejednokrotnie wzbudzał medialne kontrowersje, głośno było o nim gdy wraz z działaczami AgroUnii zamknął Patryka Jakiego w windzie przed konwencją Suwerennej Polski (wtedy jeszcze Solidarnej Polski) w październiku 2022 roku. W lipcu tego roku furorę w mediach robiło nagranie, na którym Michał Kołodziejczak wdał się w kłótnię z Januszem Kowalskim. Co wiemy o polityku, okrzykniętym niegdyś przez media "nowym Lepperem"?
Michał Kołodziejczak: ogólne informacje o liderze AgroUnii
Swoją przygodę z polityką - wówczas jeszcze na szczeblu lokalnym - Michał Kołodziejczak zaczął w 2014 roku, kiedy z ramienia Prawa i Sprawiedliwości uzyskał mandat radnego miasta i gminy Błaszki w województwie łódzkim.
W szeregach PiS Michał Kołodziejczak nie zabawił jednak długo. W 2015 roku został wykluczony z partii po zorganizowanych przez niego protestach, a te - trzeba przyznać - bywały widowiskowe. Podczas jednego z wystąpień pojawił się na scenie ze świńskim łbem w dłoni, co miało symbolizować "odcinanie łba polskiemu rolnictwu przez rząd".
W kolejnych latach Kołodziejczak powoływał do życia różne twory społeczno-polityczne. W jego politycznym résumé znajdziemy:
- Unię Warzywno-Ziemniaczaną,
- partię polityczną Prawda (przemianowaną ostatecznie na "Zgoda"),
- partię polityczną AgroUnia.
Michał Kołodziejczak: wykształcenie
Wykształcenie to kolejny temat, który często poruszany jest w kontekście osób publicznych, zwłaszcza polityków. Kołodziejczak w 2007 roku uzyskał wykształcenie średnie, kończąc Liceum Ogólnokształcące w Sieradzu. Brak dyplomu wyższej uczelni nie przeszkodził jednak Kołodziejczakowi w rozwijaniu kariery w rolnictwie.
Majątek Kołodziejczaka, lexus, gospodarstwo, ile ma hektarów?
Ambitny przedsiębiorca posiada gospodarstwo rolne we wsi pod Sieradzem, skąd pochodzi on i jego rodzina. Polityk nie ukrywa, że posiada około 20 hektarów ziemi. Wiadomo, że zajmował się uprawą ziemniaków, a w późniejszym okresie także roślin kapustnych. Majątek Michała Kołodziejczaka robi niemałe wrażenie. Jest też właścicielem lexusa model ES300H z 2022 roku, który jest wart ponad 200 tys. złotych. Polityk sam mówi, że dużo jeździ po Polsce.
W mediach Kołodziejczak wspominał, że ma "żal, że tego lexusa ciągle mu wypominają, ale nikogo nie interesuje, że zakup jednego ciągnika i sadzarki do ziemniaków to koszt rzędu 600-700 tys. złotych. Kupionych na kredyt oczywiście". Lider AgroUnii jest posiadaczem specjalistycznego traktora, posiada też skuter - vespę. Kołodziejczak powtarza, że "mieszka w skromnym domu na wsi".
Michał Kołodziejczak: żona, dzieci
Osoby, które aktywnie działają w środowiskach politycznych nie są w stanie uniknąć pytań dotyczących ich życia prywatnego. Te najczęściej krążą wokół najbliższej rodziny. Michał Kołodziejczak jest jednym z tych polityków, którzy cenią sobie prywatność i niewiele mówią na temat najbliższych. Wiemy jednak, że lider AgroUnii jest żonaty. Jego żona ma na imię Katarzyna. Para ma jedno dziecko, córkę o imieniu Natasza.
Zdjęcia najbliższych Michała Kołodziejczaka od czasu do czasu pojawiają się w jego mediach społecznościowych - głównie na Instagramie.
AgroUnia. Spektakularne protesty na rzecz rolników
Mało które protesty są tak spektakularne, jak te organizowane przez AgroUnię. Podczas manifestacji przeciwko "piątce dla zwierząt" przed dom Jarosława Kaczyńskiego wyrzucono jajka, warzywa, mięso, a nawet martwą świnię. W marcu tego roku działacze AgroUnii pojawili się przed Ministerstwem Rolnictwa, żeby zaprotestować przeciwko bierności rządu w kwestiach ważnych dla polskiego rolnictwa. Wówczas przed wejściem do resortu rozsypano plewy.
- Pan minister, wchodząc do tego budynku, będzie wiedział, z czym mają polscy rolnicy problem. Niech on sobie swoje lakierki ubrudzi tym, co się tu dzieje, bo to jest totalny skandal, kiedy widzimy tę ich bierność - mówił wówczas lider AgroUnii.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET