Mieszkańcy mieli dość, składali donosy. "W plebanii pojawili się inspektorzy"
Parafia św. Maksymiliana Kolbego w Grudziądzu ma problem. Zdaniem mieszkańców osiedla Strzemięcin kościelne dzwony dzwoniły za głośno i za często. Sprawą zajął się Urząd Miejski, a później także Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Parafia twierdzi, że całą sytuację wywołały "donosy". Będzie jednak musiała ograniczyć bicie dzwonów. Jeśli tego nie zrobi, grozi jej wysoka kara.
- Parafia św. Maksymiliana Kolbego w Grudziądzu musi ograniczyć bicie kościelnych dzwonów
- Do Urzędu Miejskiego wpływały skargi od mieszkańców, którzy mieli dość hałasu
- Parafia zapewnia o dostosowaniu się do decyzji, ale podkreśla, że sytuacja została "wywołana niestety przez donosy"
Skargi na parafię w Grudziądzu
Sprawa zaczęła się jeszcze jesienią ubiegłego roku. W październiku do Urzędu Miejskiego w Grudziądzu wpłynęła skarga na kościelne dzwony z parafii św. Maksymiliana Kolbego. Mieszkańcy osiedla Strzemięcin mieli dość hałasu, jaki wiązał się z biciem dzwonów. W efekcie Wydział Ochrony Środowiska grudziądzkiego magistratu wszczął postępowanie. Dokonano pomiarów, po których władze miasta zobowiązały parafię do ograniczenia poziomu dźwięku dzwonów.
- Badania wykazały przekroczenie normy, w związku z czym wydana została decyzja administracyjna o tym, że normy są przekraczane i o konieczności dostosowania się do nich. Na tym rola miasta się kończy - powiedział w rozmowie z TVP3 Bydgoszcz rzecznik urzędu Karol Piernicki. Parafia na swojej stronie internetowej wyjaśniła, że dostosowała się do tej decyzji. Włączany był tylko najmniejszy dzwon, który przez trzy minuty zapowiadał msze w dni powszednie, niedziele i święta.
Mieszkańcy mieli dość hałasu z kościelnych dzwonów
"Wydawało się, że temat został zamknięty. Jednak nasz spokój trwał krótko. Na początku czerwca pojawili się w plebanii inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska ze względu na kolejne donosy na nasz kościelny dzwon" - napisała w komunikacie parafia. Po przeprowadzeniu kolejnych pomiarów parafia będzie musiała dostosować się do kolejnych ograniczeń.
"W związku z powyższym pragniemy was poinformować, że dzwony, a raczej najmniejszy dzwon, w dni powszednie będzie bił o godz. 6:45, 8:15, 12:00 i 17:45 jedynie przez 30 sekund. A w niedzielę w ogóle nie będzie bił przed poranną mszą św. i o godz. 12:15, a jedynie o godz. 9:15, 10:45, 12:00, 14:45 i 17:45 i to też wyłącznie przez 30 sekund. Jeżeli nie zastosujemy się do tych ograniczeń parafia będzie regularnie karana karą finansową w wysokości 11 tys. zł" - przekazała grudziądzka parafia.
Parafia: "Sytuacja wywołana niestety przez donosy"
Ograniczenia nie dotyczą jednak uroczystości, takich jak pogrzeby, śluby czy procesje. TVP3 Bydgoszcz podaje, że parafia nie wyklucza odwołania się od oficjalnej decyzji WIOŚ, kiedy ta już zostanie wydana. - Według sugestii, bo to na razie są tylko sugestie, zobowiązano nas do wyeliminowania bicia dzwonu przed poranną mszą świętą w niedzielę. Zasadniczo wszystkie dzwony, które są na sześciu mszach w niedzielę, mogą bić, byśmy nie otrzymali kary, przez minutę i dziesięć sekund - powiedział proboszcz parafii ks. Artur Szymczyk.
Jednocześnie w komunikacie parafia podkreśliła, że "z bólem przyjmuje decyzję" o ograniczeniu bicia dzwonów. Zwróciła się przy tym do parafian. "Pozostawiamy waszej refleksji zaistniałą sytuację, wywołaną niestety przez donosy" - podsumowała.
Źródło: Radio ZET / TVP3 Bydgoszcz / maksymilian.grudziadz.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET