Narodowe Biuro Śledcze kością niezgody w policji? “CBZC może być wykorzystane przez starszego brata”
- Dowództwo CBŚP widzi, że bez połączenia się z CBZC nie będzie skutecznie mogło funkcjonować. Dlatego do niego dąży - komentuje w rozmowie z RadioZET.pl ideę powstania Narodowego Biura Śledczego Policji były policjant prof. Tomasz Safjański. - Jest obawa, że CBZC zostanie wykorzystane przez starszego brata - przestrzega były funkcjonariusz CBZC.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego CBŚP i CBZC mają się połączyć w Narodowe Biuro Śledcze.
- Jakie konsekwencje i ryzyka niesie połączenie tych jednostek.
- Kto jest za połączeniem się biur.
- Jakie są kulisy powstawania NBŚ.
Pod koniec ubiegłego roku Komenda Główna Policji ogłosiła zaskakujące zmiany w strukturach. W 2026 roku ma dojść do połączenia Centralnego Biura Śledczego Policji i Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. W efekcie powstanie jedna instytucja Narodowe Biuro Śledcze.
“Powołanie Narodowego Biura Śledczego jest odpowiedzią na zmieniający się świat przestępczy, w którym zorganizowana przestępczość coraz częściej działa w cyberprzestrzeni” - przekazała w komunikacie policja.
- To już było wiadomo od jakichś siedmiu lat. Statystyki od dawną idą w tę stronę - odpowiada były funkcjonariusz CBZC, który woli pozostać anonimowy ze względu na “drażliwość” tematu w polskiej policji.
Czy utworzenie Narodowego Biura Śledczego Policji to dobry pomysł? Jakie są powody połączenia CBŚP z CBZC? I jakie niesie to konsekwencje i ryzyka? O to zapytaliśmy ekspertów i byłych policjantów.
“Był temat, że chcą się z nami połączyć”
Komenda Główna Policji ujawniła plany powołania nowej jednostki w listopadzie ubiegłego roku. Powstanie NBŚ było zaskoczeniem nie tylko dla opinii publicznej. - Wszyscy w CBZC, łącznie z kadrą kierowniczą, byli zaskoczeni komunikatem komendanta głównego policji - relacjonuje były funkcjonariusz CBZC.
Nasz rozmówca odszedł ze służby kilka miesięcy temu. Przyznaje, że już wcześniej w biurze głośno mówiło się o nadchodzących zmianach. Jednak bez konkretów. - Po prostu przewijał się temat tego, że CBŚ chce się z nami połączyć - opowiada.
Centralne Biuro Śledcze Policji to zasłużona formacja z ponad 25-letnim stażem. Powstała w 2000 roku (pod krótszą nazwą: Centralne Biuro Śledcze) w odpowiedzi na rosnącą przestępczość zorganizowaną. Wówczas Polską rządziły grupy przestępcze m.in. z Pruszkowa czy Wołomina. CBŚ okazało się strzałem w dziesiątkę. Policja w końcu rozprawiła się z niebezpiecznymi gangsterami.
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości powstało w 2022 roku. Podobnie jak CBŚ narodziło się z powodu eskalującej przestępczości, ale tym razem w internecie. Mimo krótkiej działalności CBZC ma na swoim koncie spore sukcesy i perspektywiczną przyszłość.
Inaczej jest w przypadku CBŚP. Lata świetności “polskiego FBI” odeszły w zapomnienie, a wraz z nimi sposoby działania przestępców - z ulicy przenieśli się do internetu. - To się będzie pogłębiało. CBŚP bez cyberkompetencji będzie odgrywało symboliczną rolę w kontrolowaniu przestępczości - przewiduje w rozmowie z RadioZET.pl profesor Tomasz Safjański, emerytowany oficer policji i wykładowca Akademii WSB.
“Beneficjentem” nowego porządku w kryminalnym świecie stało się CBZC. To ono ściga przestępstwa, które dzieją się w sieci. Wiele z nich ma początek w świecie cyfrowym, ale ostatecznie wychodzą one na światło dzienne. Tak jest w przypadku np. spraw narkotykowych, które były domeną CBŚP. - Dowództwo widzi, że bez połączenia się z CBZC nie będzie skutecznie mogło funkcjonować. Dlatego CBŚP dąży do powstania Narodowego Biura Śledczego - twierdzi Safjański.
Generał Rapacki: “Zmiana dla zmiany nie ma sensu”
Gdy komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń oficjalnie ogłosił plany utworzenia NBŚ, w cyberpolicji zrobiło się niemałe poruszenie. Komenda Główna Policji stara się przekonywać, że to nie będzie likwidacja CBZC, a połączenie dwóch biur w jedną silną formację.
Policja przypomina, że łączenie struktur nie jest niczym nowym. W 2000 roku połączone zostały dwa biura Komendy Głównej Policji: Biuro do walki z Przestępczością Zorganizowaną i Biuro do walki z Przestępczością Narkotykową. W efekcie powstało Centralne Biuro Śledcze. - Zmiana dla zmiany nie ma sensu. Szkoda czasu i pieniędzy - komentuje generał policji w stanie spoczynku Adam Rapacki, który ma wątpliwości, czy NBŚ jest przemyślanym pomysłem.
Emerytowany policjant to zasłużona postać w historii polskich organów ścigania. To właśnie on był pomysłodawcą wspomnianego połączenia dwóch biur KGP w Centralne Biuro Śledcze. Operacja zakończyła się sukcesem. Kluczem do tego była dobra koncepcja. - Nowe struktury tworzy się łatwo. Gorzej jak łączy się istniejące. Pojawiają się obawy, że ktoś może na tym stracić. Nie wolno tracić ludzi, bo brakuje fachowców w policji. Decydenci muszą się zastanowić, co policja zyska na połączeniu CBZC i CBŚP - ocenia Rapacki.
Profesor Tomasz Safjański uważa pomysł powołania NBŚ za dobry, bo policja jest w kryzysie. Potrzebuje kroku naprzód. - Od dwóch lat policja nie miała żadnych istotnych reform instytucjonalnych. Trudno nazwać nią obniżenie progu przyjęć do służby - mówi.
Komendant główny policji Marek Boroń w wywiadzie dla InfoSecurity24 zaprzeczył, żeby zmiany były podyktowane niezadowoleniem z efektów pracy któregokolwiek z biur. Wcześniej w rozmowie z Polsat News podkreślał, że konsolidacja jest odpowiedzią na zamieniający się świat przestępczy. - Akty sabotażu, dywersji, dezinformacja i to co się dzieje dzisiaj w sieci, stworzyło tę przestrzeń, żeby rzeczywiście można było połączyć te jednostki i zbudować jedną silną formację - uzasadniał komendant.
Policja zapowiada, że wraz z Narodowym Biurem Śledczym w komendach wojewódzkich i stołecznej mają powstać komórki do zwalczania cyberprzestępczości. Były cyberpolicjant przyznaje, że błędem była ich likwidacji, gdy powstawało CBZC. - Dziś komendy powiatowe czy nawet wojewódzkie nie mają odpowiednich ludzi ani sprzętu, aby zwalczać cyberprzestępczość. Dlatego mniejsze sprawy są umarzane - mówi.
KGP zapewnia, że wzmocnione mają zostać również komórki do zwalczania korupcji.
CBZC kontra CBŚP. “W policji jest duża rywalizacja”
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości liczy niemal 1100 funkcjonariuszy. W 2025 roku przedstawili oni zarzuty 1374 podejrzanym i zatrzymali 1177 osób. W wyniku tych zatrzymań sądy aresztowały 417 osób.
“To wzrost we wszystkich tych kategoriach średnio o 30 proc. w porównaniu do roku 2024!” - chwali się na swojej stronie internetowej CBZC. Cyberpolicjanci zabezpieczyli od podejrzanych ponad 80 mln zł, a z przestępczej działalności odzyskali 25 mln zł.
CBŚP też chwali się swoimi sukcesami w 2025 roku. Funkcjonariusze “polskiego FBI” zatrzymali ponad 2,4 tysiące osób i ustalili blisko 3,5 tysiąca podejrzanych. Ponad 2,3 tysiąca z nich usłyszało zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanych grupach przestępczych, a ponad 160 kierowania takimi strukturami. CBŚP zabezpieczyło i odzyskało mienie o wartości ponad 977 mln zł.
Liczby działają na korzyść CBŚP, ale to tylko statystyka. Może nie odzwierciedlać prawdziwej wartości pracy cyberpolicjantów. - Sprawy związane z atakami ransomware czy DDoS są bardzo złożone i często mają charakter międzynarodowy. Zabierają dużo czasu i wymagają od funkcjonariuszy specyficznych zdolności - tłumaczy generał Rapacki.
CBŚP jest nieporównywalnie potężniejszą i bardziej doświadczoną formacją niż CBZC. Jednak zmieniają się metody przestępców, co może mieć wpływ na efektywność tej formacji. - Wewnątrz policji jest duża rywalizacja o to, kto jest bardziej skuteczny. Ma to teraz miejsce pomiędzy CBŚ a CBZC. To pierwsze jest dwa kroki za nowoczesną przestępczością - ocenia profesor Safjański.
CBZC znajdzie się w cieniu CBŚP?
Narodowe Biuro Śledcze ma połączyć kompetencje obu jednostek, ale w CBZC są jednak obawy, że zamiast łączenia kompetencji, dojdzie do stłamszenia mniejszego biura przez większe. - Powstanie NBŚ może oznaczać, że CBZC zostanie wciągnięte i wykorzystane przez starszego brata. W konsekwencji sukcesy w zwalczaniu cyberprzestępczości będą przykryte “grubszymi” sprawami CBŚP - przewiduje były policjant CBZC .
Według naszego rózmówcy koncepcja połączenia obu biur miała sens, ale zanim utworzono CBZC. Dziś CBZC rozwinęło się na tyle, że samo jest w stanie realizować wszystkie czynności. Gdy powstanie NBŚ, ta wszechstronność może okazać się zgubna. - CBŚP może wykorzystywać cały sektor cyberowy do swoich celów. Ludzie z “cyberby” po prostu jeździliby na przysłowiowe zawołanie starszych kolegów, zamiast zajmować się cyberprzetępczością - przewiduje były funkcjonariusz CBZC.
To nie jedyne zagrożenia związane z konsolidacją biur. Generał Rapacki obawia się, że CBZC może utracić walor edukacyjny, prewencyjny i profilaktyczny. -Funkcja profilaktyczna jest niesłychanie ważna. Gdy w 2000 roku powstawało CBŚ, zapomniano o prewencji antynarkotykowej. Skutek? Policja dziś przejmuje duże ilości narkotyków, ale to jest gonienie króliczka. Brak systemowej prewencji powoduje, że skala przestępczości rośnie - mówi Rapacki.
Co z dodatkami dla cyberpolicjantów?
Powodem połączenia CBŚP i CBZC może być jeszcze kwestia pieniędzy. Funkcjonariusze w CBZC oprócz wynagrodzenia otrzymują dodatek teleinformatyczny. - To nie są małe pieniądze. Mogę jedynie domniemywać, ale być może w połączeniu obu biur chodzi o rozszerzenie świadczenia również na funkcjonariuszy wywodzących się z CBŚP - przewiduje były funkcjonariusz CBZC.
W CBZC funkcjonariusze muszę przejść szereg testów i egzaminów. Jak dotąd policja zaprzeczyła, aby dodatek miał zostać zabrany cyberpolicjantom. - Odebranie świadczenia skończyłoby się tym, że większość młodych osób, które dopiero co przyszły z cywila do CBZC, od razu odeszłaby. Oni nie będą czekać, bo czeka na nich rynek. Podobnie jest z doświadczonymi funkcjonariuszami - ocenia były cyberpolicjant.
Nie wiadomo, czy pozostali funkcjonariusze w NBŚ będą mogli liczyć na podobne świadczenie. Jeżeli nie, to szybko mogą powstać konflikty w nowej formacji, która już rodzi skrajne emocje. - To może być kością niezgody i powodem do zazdrości ze strony innych policjantów. Mogą oni się zastanawiać, dlaczego zarabiają mniej niż ci, którzy siedzą za komputerem. Trzeba jednak patrzeć realnie: nie można odbierać tych dodatków, bo nie będziemy mieli specjalistów - podkreśla generał Rapacki.
Profesor Safjański dodaje, że w CBZC pracuje wielu cywilów, którzy prawdopodobnie przejdą w nowe struktury. - Przy jednym stole będzie siedziało trzech policjantów i jeden cyberspecjalista, który nigdy nie zatrzymał przestępcy. I to ten ostatni będzie miał de facto trzy razy więcej na rękę od reszty. To w naturalny sposób będzie rodziło konflikty - ocenia były policjant.
Kulisy powstawania Narodowego Biura Śledczego
Jeżeli za połączeniem obu biura nie stoją pieniądze, to może polityka? Nie jest tajemnicą, że CBZC powstało za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Politycy rządzącej Koalicji Obywatelskiej mają świadomość, że obecne sukcesy cyberpolicji mogą być wykorzystywane przez opozycję w kampanii wyborczej. - Do tej pory nie było widać wpływu polityki na biuro. Po wyborach zmieniali się komendanci na różnych szczeblach, ale z wyjątkiem CBZC - zauważa były funkcjonariusz zwalczający cyberprzestępczość.
Politycy prędzej czy później będą jednak musieli zabrać głos. Na powołanie Narodowego Biura Śledczego musi zgodzić się parlament i prezydent. Pozostaje jeszcze kwestia władzy w NBŚ. Nie wiadomo, kto obejmie stery w nowej formacji. Na pewno kierownicze stanowiska stracą osoby w obu biurach. To kwestia ujednolicania struktur.
- CBZC jest mniejsza i młodszą formacją. Ma mniej wpływowych osób. Obawiam się, że obecne kierownictwo nie będzie miało za dużo do powiedzenia w nowej strukturze - przewiduje były policjant CBZC.
Komenda Główna Policji nie odpowiedziała na nasze pytania w sprawie powstania Narodowego Biura Śledczego.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET