40-latek terroryzuje mieszkańców Poznania. "Mówi, że zabije albo podpali dom"

2 min. czytania
04.07.2024 14:11
Obserwuj nas na Google

Tomasz M. budzi postrach na poznańskich Podolan. Reporterka "Uwagi! TVN" rozmawiała z mieszkańcami osiedla. - Najbardziej boję się wieczorami, kiedy on jest pod wpływem alkoholu. Jest wtedy agresywny - powiedziała Anna. - Potrafi grozić nożem, że zabije, że podpali dom - relacjonował Artur. Mieszkańcy liczą na pomoc służb.

Tomasz M.
fot. Facebook/Podolany – Forum Mieszkańców

Tomasz M. terroryzuje mieszkańców Podolan w Poznaniu

40-letni mężczyzna od około 4 lat budzi postrach wśród mieszkańców poznańskich Podolan. Według ich relacji mężczyzna, będąc często pod wpływem alkoholu, jest agresywny, wymusza żywność i pieniądze, a także rzuca wyzwiska i groźby. Reporterka programu "Uwaga! TVN" rozmawiała z okolicznymi mieszkańcami, którzy nie kryją zaniepokojenia. - Boję się go. On z jednej strony mówi normalnie, ale zaraz wchodzi jego choroba i zaczyna wyzywać, mówić od rzeczy. Wszyscy się go tutaj boją - zaznaczyła jedna z anonimowych rozmówczyń.

Sprawa stała się tak poważna i uciążliwa, że mieszkańcy zaczęli przekazywać sobie informacje o zachowaniu Tomasza M. w danym dniu i miejscu za pośrednictwem mediów społecznościowych. W sieci pojawiły się informacje, że agresor ma chodzić po okolicznych domach i prosić o wodę lub papierosy. - W takich sytuacjach wszystko jest dobrze do momentu odmowy. Kiedy ją słyszy, to staje się agresywny. Pojawiają się informacje, że potrafi grozić nożem. Mówi, że zabije albo podpali dom. To są poważne pogróżki - podkreślił Artur Kosonowski.

Redakcja poleca

Bezdomy 40-latek jest znany policji

Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak w rozmowie z reporterką "Uwagi! TVN" zaznacza, że w przeszłości mężczyzna był skazany i odsiadywał wyrok w zakładzie karnym. - W opinii mieszkańców powinien być leczony psychiatrycznie. Szkopuł w tym, że dobrowolnie nie chce - zaznaczył. Po odbyciu kary mężczyzna wylądował na ulicy i jest bezdomny. Wiadomo, że prokuratura przedstawiła mu już kolejne zarzuty z powodu kierowania gróźb karalnych.

- Jest podejrzany w dwóch postępowaniach. W jednej ze spraw zastosowano już wniosek o tymczasowy areszt poszukiwawczy, ponieważ ten mężczyzna się przed nami ukrywa - powiedział prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Obecnie prokuratura czeka na rozstrzygnięcie sądu i orzeczenie aresztu.

Ekipie "Uwagi! TVN" udało się porozmawiać z Tomaszem M. 40-latek opowiedział, że w ostatnio dostawał się na klatki schodowe, gdzie szukał schronienia. Mężczyzna dodał, że w 2013 został eksmitowany za brak opłat za rachunki. - Wymeldowałem się, poszedłem na ulicę, mieszkałem sobie. Najpierw koczowałem sobie na trawniku, później na klatkach schodowych, ławkach w parkach - powiedział. Dalsza rozmowa o życiu i zachowaniu mężczyzny wzbudziła w nim agresywne zachowanie i nielogiczne wypowiedzi.

Mieszkańcy podkreślają, że nie chodzi o to, żeby zamknąć 40-latka w więzieniu, tylko mu pomóc. - Żeby ludzie tutaj się go nie bali - powiedziała jedna z mieszkanek. - My jako mieszkańcy mamy związane ręce - dodał Artur Kosonowski.

Źródło: Radio ZET/"Uwaga! TVN"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET