Jak groźny będzie Boris nad Polską? Ekspert tłumaczy, co może się zdarzyć
Południowa Polska przygotowuje się na intensywne opady deszczu, które przynieść ma niż genueński Boris. Polscy Łowcy Burz tłumaczą na antenie Radia ZET, od czego będzie zależeć intensywność i długość występowania opadów.
Boris uderzy w Polskę. Prognozy bardzo dynamiczne
Alert RCB dla czterech województw wydało w czwartek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Ostrzeżenia dotyczą nawalnych opadów deszczu i możliwych podtopień. Na południu Polski rozpoczęły się przygotowania na pogodowy armagedon, który zapowiadany jest w najbliższych dniach przez synoptyków.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz postawił w stan gotowości WOT, którego funkcjonariusze mają pomagać w usuwaniu ewentualnych skutków powodzi. Wody Polskie z kolei ogłosiły 24-godzinny dyżur, który ma umożliwić szybkie reagowanie. Rozpoczęło się także udrażnianie koryta rzek i opróżnienia zbiorników.
Prognozy pogodowe są bardzo dynamiczne i zmieniają się praktycznie co godzinę. Jak mówi radiu ZET Tomasz Machowski z Polskich Łowców Burz - trzeba uważnie śledzić to co dzieje się w pogodzie. Wszystko dlatego, że niż genueński Boris jest zależny od wyżu znad Rosji, co ma wpływ na intensywność i długość opadów.
- W ciągu kolejnych aktualizacji modeli numerycznych nie wiadomo, jak dokładnie będzie to wyglądać, ponieważ najważniejsze jest to, w którym dokładnie ten niż się usadowi i jak długo będzie blokowany przez powiększający się z powrotem wyż rosyjski – tłumaczył Machowski.
Niestety, opady według prognoz mają być długotrwałe i bardzo intensywne. Zwłaszcza na południu naszego kraju, stąd zakrojone na szeroką skalę przygotowania we Wrocławiu i innych większych miastach. Jednak, jak mówił Machowski, nie wszystko da się przewidzieć, dlatego pozostaje liczyć, że nie dojdzie do powodzi na taką skalę, jak miało to miejsce np. w 1997 roku.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET