Ogromny problem w Kujawsko-Pomorskiem. Szkoły mogą z tym nie zdążyć do września
W kujawsko-pomorskich szkołach brakuje psychologów. Zgodnie z przepisami szkoły i przedszkola muszą ich zatrudniać, jednak w rzeczywistości nie jest to takie proste. W regionie brakuje prawie 1/4 potrzebnych specjalistów.
W Kujawsko-Pomorskiem brakuje psychologów w szkołach
W 2022 roku znowelizowano Kartę nauczyciela, przez co od najbliższego roku szkolnego szkoły i przedszkola, w których liczba uczniów jest większa niż 50, mają obowiązek zatrudnienia psychologów. Okazuje się jednak, że nie jest to takie proste. Specjalistów brakuje w całej Polsce, w tym w województwie kujawsko-pomorskim. Sytuację w regionie opisał lokalny portal Express Bydgoski, który podaje, że braki sięgają nawet 22 proc.
W lipcu kuratorzy oświaty spotkali się z ministrą edukacji Barbarą Nowacką, by omówić problem. - Okazało się, że rzeczywiście są jeszcze przedszkola czy szkoły, które nie mają pełnej obsady psychologa, a wrzesień niebawem. Ministerstwo Edukacji Narodowej zebrało wszystkie te problemy i obiecało, że zastanowi się nad tym, jak można jeszcze bardziej tę sytuację uzdrowić - przekazała Expressowi Bydgoskiemu Ewa Podgórska, rzeczniczka prasowa Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy.
W województwie kujawsko-pomorskim są 694 przedszkola i 1163 szkoły, które mają obowiązek zatrudnienia psychologa już od września. Część z nich jeszcze się z niego nie wywiązała. Kuratorium oświaty skontrolowało 134 przedszkola i szkoły podstawowe i ponadpodstawowe. Okazało się, że w regionie brakuje około 22 proc. psychologów.
Specjaliści nie garną się do pracy w szkołach
- W skrajnej sytuacji wyraziliśmy zgodę na zatrudnienie studenta piątego roku studiów. Natomiast mamy świadomość tego, że w przedszkolach i szkołach musi być psycholożka czy psycholog z wysokimi kwalifikacjami, bo i spraw, które tego specjalisty potrzebują jest coraz więcej. I niestety, są one coraz bardziej złożone - wyjaśniła w rozmowie z Expressem Bydgoskim rzeczniczka bydgoskiego kuratorium. Dodała, że w szkołach problem przemocy jest wyraźnie obecny, zarówno tej psychicznej, jak i fizycznej, czego efektem może być nawet targnięcie się na swoje życie. Dlatego obecność psychologa w wielu przypadkach jest kluczowa.
Specjalistów brakuje zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Problemem w tym przypadku ma być fakt, że za dojazd do pracy muszą zapłacić z własnej kieszeni, dlatego chętniej szukają pracy w miastach. Do tego dochodzi kwestia zarobków w szkołach. "W nich są zatrudniani często na 1/2 etatu, średnia pensja psychologów waha się od 3900 do 4550 zł brutto" - wyjaśnia Express Bydgoski.
Źródło: Radio ZET / Express Bydgoski
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET