Pilny apel ratownika z Nysy w Radiu ZET. "Zwykła karetka nie dojedzie"
W Nysie centrum miasta jest pod wodą, a mieszkańcy kilku ulic zostali już ewakuowani. O pomoc na antenie Radia ZET poprosił ratownik Miłosz Raszek z akcji Ride 4 Life Poland, która wspiera mieszkańców tego miasta. - Zwykła karetka do nas nie dojedzie - mówił.
Powódź w Polsce. Ratownik z Nysy apeluje o pomoc
Jak już informowaliśmy, centrum Nysy znajduje się pod wodą. Kilkanaście ulic zostało ewakuowanych. Odwołane są zajęcia w szkołach i przedszkolach. Jedną osobę uważa się za zaginioną. Jak przekazał reporter Radia ZET Michał Dzienyński, mieszańcy przygotowują się na przejście kolejnej fali kulminacyjnej.
Na zalanych terenach w okolicach Nysy ludzi ewakuują ratownicy z samochodami terenowymi. Potrzebują też medyków ochotników - w tym pielęgniarki. I nadal szukają ludzi z takimi pojazdami, które mogą wjechać w niedostępne tereny. Stąd na antenie Radia ZET ważny apel jednego z ratowników, który precyzuje, co dokładnie jest potrzebne.
- Zwykła karetka nie dojedzie do nas. Dlatego bardzo proszę osoby, które posiadają pojazdy terenowe. Czy jesteście w stanie pomóc? Jakim autem dysponujecie? Czy jesteście w stanie przyjąć na pokład dwóch albo trzech ratowników razem ze sprzętem? Przejmujemy inicjatywę – mówił Radiu ZET Miłosz Raszek, ratownik z akcji Ride 4 Life Poland.
W poniedziałek rząd zebrał się na nadzwyczajnym posiedzeniu. Jak poinformował w niedzielę premier Donald Tusk, zlecił przygotowanie rozporządzenia Rady Ministrów o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej. Pozwoli on m.in. na uruchomienie specjalnych funduszy na pomoc ofiarom powodzi.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET