`

Sprawa Jacka Jaworka. "To było zlecenie zabójstwa". Mieszkańcy mają swoje teorie

2 min. czytania
22.07.2024 14:04
Obserwuj nas na Google

Prokuratura wciąż nie potwierdza, czy odnalezione w piątek ciało mężczyzny to zwłoki Jacka Jaworka. Niedawne odkrycie w Dąbrowie Zielonej, kilka kilometrów od wsi Borowce, wywołało poruszenie wśród mieszkańców z całej okolicy. Ich zdaniem Jaworek nie popełnił samobójstwa. – Nie wierzę, że nagle ogarnęło go jakieś sumienie – usłyszał na miejscu reporter Radia ZET Szymon Kastelik.

Dąbrowa Zielona
fot. Radio ZET

Jacek Jaworek nie żyje? Mieszkańcy Borowców czekają na komunikat prokuratury

Wieś Borowce pod Częstochową. To tam w lipcu 2021 roku ścigany listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania i czerwoną notą Interpolu Jacek Jaworek miał zabić brata, bratową i bratanka. Trzy lata po zbrodni w Dąbrowie Zielonej odkryto zwłoki mężczyzny w średnim wieku z raną postrzałową głowy. Jak relacjonuje reporter Radia ZET Szymon Kastelik, mieszkańcy Borowców czekają, aż prokuratura w końcu potwierdzi, czy był to Jacek Jaworek. Bo po tragedii w Borowcach wszyscy żyli w strachu, że poszukiwany mężczyzna kiedyś wróci i dokona kolejnej masakry.

Jeżeli Jaworek faktycznie już nie żyje, to według mieszkańców nie popełnił samobójstwa. – Nie uwierzę w to, że po prostu nagle ogarnęło go jakieś sumienie, przyjechał tu i sobie strzelił w głowę – mówi jedna z mieszkanek wsi pod Częstochową. – To było jakieś zlecenie zabójstwa – usłyszał nasz reporter. Ponadto mieszkańcy sugerują, że ktoś musiał pomagać Jaworkowi przez te wszystkie lata.

Redakcja poleca

Zwłoki w Dąbrowie Zielonej. Prokuratura wydała oświadczenie

W poniedziałek wszczęto śledztwo w sprawie znalezionych w Dąbrowie Zielonej zwłok z raną postrzałową głowy. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie poinformowała, że dotyczy ono doprowadzenia mężczyzny o nieustalonej tożsamości do targnięcia się na własne życie lub udzielenia mu pomocy. – Takie przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat – poinformował prok. Tomasz Ozimek.

– Ze zwłok zostały pobrane próbki materiału biologicznego celem przeprowadzenia identyfikacyjnych badań DNA. Prokuratura nie dysponuje jeszcze opinią biegłego z zakresu badań genetycznych, która pozwalałaby na ustalenie tożsamości mężczyzny – powiedział rzecznik częstochowskiej prokuratury. Dodał, że tożsamości mężczyzny nie potwierdziła także osoba z najbliższej rodziny Jacka Jaworka. We wtorek w Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu ma odbyć się sekcja zwłok.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET