To dlatego Niemcy odwiedzają polski Bałtyk. Turystka pokazała zdjęcie
"Paragony grozy" to częsty widok nad polskim morzem. Jak się okazuje, ceny po niemieckiej stronie są jeszcze wyższe. Potwierdziła to pewna internautka, która podzieliła się zdjęciem rachunku za obiad w jednym z niemieckich kurortów.
Wysokie ceny po niemieckiej stronie Bałtyku
Duża liczba niemieckich turystów to często spotykany widok nad polskim morzem. Powód tego zjawiska jest prosty, po polskiej stronie Bałtyku ceny zarówno jedzenia, jak i pobytu są o wiele niższe niż u naszego sąsiada. Potwierdza to zdjęcie "paragonu grozy" wysłanego do redakcji Wirtualnej Polski przez jedną z internautek. Kobieta odwiedziła niemiecki Ahlbeck w Heringsdorf, położony zaledwie 6 kilometrów od Świnoujścia. Mimo tak niewielkiej odległości pomiędzy miejscowościami różnice w cenach są widoczne na pierwszy rzut oka. Turystka za obiad dla 5 osób zapłaciła kwotę 187 euro, czyli nieco ponad 800 złotych. Na paragonie widzimy, że kobieta zamówiła trzy razy rybę z frytkami, spaghetti, sznycel cielęcy, dwa razy prosecco, dwa razy espresso, dwa razy Coca-Colę, kawę crema i tonik. Najdroższymi pozycjami z menu zamówionymi przez rodzinę były sznycel - 33 euro, ryba z frytkami - 27 euro oraz spaghetti - 26 euro. - Można porównać, jakie są ceny w polskich restauracjach, dlatego Alhbeck Heringsdorf świeci pustkami, a u nas są tłumy Niemców -
pisze w liście do WP mieszkanka Świnoujścia.
Ile za podobne potrawy zapłacimy nad polskim morzem? W tym sezonie letnim polskie morze odwiedził popularny youtuber Książulo. Internetowy twórca zamówił rybę w zestawie z surówką i frytkami w jednej z renomowanych knajp w Mielnie. Za taki zestaw youtuber zapłacił 90 złotych. To wysoka cena, ale wciąż o prawie 30 złotych niższa niż w restauracji w Ahlbeck. Książulo podczas swojego pobytu w Mielnie zauważył również, że na ulicach widać dużo Niemców i niewielu Polaków. - Czy to oznacza, że Polaków nie stać już na polskie morze? - pyta w filmie youtuber.
Niemcy zalewają polskie morze
Według danych GUS w samym zeszłym roku Polskę odwiedziło co najmniej 1,6 milionów Niemców. Duża część z nich wybrała się na letni urlop nad polskie morze. W tym roku nie jest inaczej - nadmorscy hotelarze potwierdzają, że niemieccy turyści stanowią nawet większą część gości rezerwujących pokoje. - Jesteśmy właśnie u szczytu sezonu. Dominują turyści z Niemiec. Polaków w naszym hotelu jest zaledwie 20 proc. - mówi Grzegorz Dobosz, zarządzający hotelem Hamilton w Świnoujściu. Obecność Niemców nad polskim morzem potwierdzają również eksperci Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie. - Nad morzem nie brakuje krajowych turystów, ale na szczęście mamy także wielu gości z Niemiec - potwierdza Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Dołącz do grupy "Szczecin, Pomorze Zachodnie. Informacje i wydarzenia"
Źródło: Radio ZET/ WP/ Północna Izba Gospodarcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET