`

Czeka nas "wanna z nieba". Władze apelują o gotowość do ewakuacji

2 min. czytania
12.09.2024 17:49
Obserwuj nas na Google

Czeka nas "wanna z nieba" na południu Polski. Niż genueński Boris ma przynieść w najbliższych dniach ogromne opady deszczu, doprowadzając do podtopień i powodzi. Zagrożenie odczuwają mieszkańcy Dolnego Śląska i Wielkopolski, ale też Małopolski.

Prognoza ulew
fot. screen: X/MSWiA

Ulewy nad Polską. Apele władz o gotowość do ewakuacji

Według prognozy opadów tylko we Wrocławiu przez weekend może spaść blisko 350 litrów wody na metr kwadratowy. Dla Krakowa i Małopolski szacunki są jeszcze groźniejsze – mowa o nawet 400 litrach wody na mkw. Czerwone alerty najwyższego - trzeciego stopnia - przed ulewami wydano dla województw: małopolskiego, opolskiego, śląskiego i dolnośląskiego. Groźnie będzie też w Wielkopolsce i woj. łódzkim. Alerty mają obowiązywać przez cały najbliższy weekend, aż do poranku w poniedziałek (16 września).

Jak informuje reporter Radia ZET Michał Makowski, zbiorniki przeciwpowodziowe Wód Polskich zostały opróżnione i przygotowane na przyjęcie ewentualnej fali. Nasi rozmówcy z rządu przekazują, że największe niebezpieczeństwo będą stanowić powodzie błyskawiczne, spowodowane intensywnymi opadami. - Kanalizacja deszczowa w miastach często ma zbyt małą średnicę. Mając systemy kanalizacji deszczowej nie jesteśmy w stanie odprowadzić tak nawalnych opadów - mówiła w Sejmie Edyta Tuźnik-Kosno, dyrektor Departamentu Gospodarki Wodnej w Ministerstwie Infrastruktury.

Nie przegap

Dla Krakowa prognozy przewidują nawet 400 litrów wody na metr kwadratowy. W czwartek po południu w mieście zebrał się zespół zarządzania kryzysowego. W gotowości są strażacy, policja, przedstawiciele Wód Polskich i miejskich służb. Władze Krakowa apelują do mieszkańców terenów zalewowych o gotowość do ewentualnej ewakuacji i zabrania ze sobą najpilniejszych rzeczy.

Redakcja poleca

- Jeżeli ktoś mieszka w domku i pojawia się woda, to apelujemy o drobne i duże rzeczy. Takie jak zabranie lekarstw, dokumentów, przeniesienie ich na wyższe piętra. Zadbanie o ludzi starszych – mówi Dariusz Nowak, rzecznik krakowskiego urzędu miasta. W rozmowie z reporterem Radia ZET Przemysławem Tarankiem zapewnia, że w magazynach przeciwpowodziowych zgromadzono już niezbędne worki, piasek, łodzie, kapoki.

Na Dolny Śląsk przyjechały już dodatkowe wozy strażackie. Każda gmina dostała też polecenie od wojewody przygotowania piasku i worków. Wojewoda dolnośląski Maciej Awiżeń również apeluje do mieszkańców o przygotowanie na trudne warunki, a w skrajnym scenariuszu nawet ewakuację. - Lokalnych podtopień może być dużo. Prosimy o przygotowanie, posiadanie w domu żywności, świeczki, latarki – powiedział Awiżeń.

Polska jest znacznie lepiej przygotowana na powódź niż w 1997 roku. Od tego czasu wybudowano wielki zbiornik Racibórz Dolny, który kilka lat temu zdławił fale na Odrze zagrażające Oławie. Aktualnie wszystkie zbiorniki przeciwpowodziowe zostały opróżnione i mają mnóstwo miejsca na przyjęcie fali. - Jednak w miastach mogą wystąpić lokalne podtopienia. Systemy przechwytywania wód opadowych nie są przygotowane na przyjęcie tak dużej ilości wody - mówi Radiu ZET prezes Wód Polskich Joanna Kopczyńska.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET