Premier Mateusz Morawiecki na porannej konferencji prasowej ogłosił nową akcję wyborczą PiS. - Chcemy i nazywamy tę akcję - akcją również 10 mln ulotek, pakietów informacyjnych, dlatego, że chcemy dotrzeć do 10 mln ludzi - powiedział szef rządu.
Zaznaczył, że PiS chce "dotrzeć do Polaków ponad głowami mediów III RP". - A to jest niezwykle ważne, ten bezpośredni kontakt jest absolutnie kluczowy - podkreślił. - Myślę, że wszyscy nasi rodacy, jak zastanowią się i pomyślą tak głębiej, to zrozumieją doskonale, jak życie się zmieniło - powrót Tuska, to powrót "Polski na zeszyt". Nie chcemy tego powrotu "Polski na zeszyt" - mówił premier.
Morawiecki zaliczył wpadkę na konferencji. PiS nie będzie zadowolony
Morawiecki powiedział, że podczas podróży po kraju chce przypominać, jak wyglądała sytuacja w Polsce za PO. Szef rządu zarzucił liderowi tej partii, że podczas jego rządów opracowano "plan wpuszczania do Polski masowo nielegalnych imigrantów", podniesiono Polakom wiek emerytalny, a także przyjęto pobłażliwy stosunek do Rosji.
Jedno z następnych zdań musiało jednak wprawić w osłupienie otoczenie premiera oraz widzów. W pewnym momencie podczas konferencji Mateusz Morawiecki się przejęzyczył. - Chcemy przypomnieć o tym, jak wielkim zagrożeniem jest powrót rządów Prawa i Sprawiedliwości do władzy - oświadczył nagle. Najprawdopodobniej chodziło mu o Platformę Obywatelską.
Wpadka premiera wywołała falę komentarzy w mediach społecznościowych. "Hit!!! Prawda w TVP! To trzeba zobaczyć!!!" - napisał na Twitterze poseł PO Cezary Tomczyk.
"Dobrze zaczyna się ten dzień. Tuskobus w trasie, a Mateusz Morawiecki w szczerym wyznaniu mówi o wielkim zagrożeniu, jakim są rządy PiS" - skomentowała Małgorzata Kidawa-Błońska.
"Mateusz Morawiecki wrócił do drużyny swojego byłego szefa Donalda Tuska? Zafundował opozycji gotowy spot" - skwitował wpadkę premiera dziennikarz Jacek Nizinkiewicz. "Przejęzycznie premiera, który przestrzega przed PiS, może kosztować PiS kampanijne punkty" - ocenił wcześniej z kolei jego kolega z branży Grzegorz Osiecki.
Premier już zdążył zauważyć swoją pomyłkę. "Widzę, że pan red. Osiecki z mojego przejęzyczenia chce zrobić temat dnia. Zapraszam Panie Osiecki do PiS-busa, porozmawiajmy o sprawach poważnych" - podsumował.
- Złe wieści dla Jarosława Kaczyńskiego. Opozycja ma powody do radości
- 250 tys. wiz dla migrantów z Azji i Afryki w ciągu 2,5 roku? Weryfikujemy słowa rzecznika PO
- "Niepokoi nas Polska". Łukaszenka ujawnił szczegóły rozmowy z Putinem
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET