`

Nie to miał powiedzieć Morawiecki. Wpadka premiera na konferencji. "Hit. Prawda w TVP"

2 min. czytania
20.09.2023 09:51
Obserwuj nas na Google

Premier Mateusz Morawiecki zainaugurował swój objazd po kraju. Słowa, które padły z ust szefa rządu, mogą jednak zdumiewać. Na konferencji prasowej doszło do niemałej wpadki.

Premier Mateusz Morawiecki na porannej konferencji prasowej ogłosił nową akcję wyborczą PiS. - Chcemy i nazywamy tę akcję - akcją również 10 mln ulotek, pakietów informacyjnych, dlatego, że chcemy dotrzeć do 10 mln ludzi - powiedział szef rządu.

Zaznaczył, że PiS chce "dotrzeć do Polaków ponad głowami mediów III RP". - A to jest niezwykle ważne, ten bezpośredni kontakt jest absolutnie kluczowy - podkreślił. - Myślę, że wszyscy nasi rodacy, jak zastanowią się i pomyślą tak głębiej, to zrozumieją doskonale, jak życie się zmieniło - powrót Tuska, to powrót "Polski na zeszyt". Nie chcemy tego powrotu "Polski na zeszyt" - mówił premier.

Morawiecki zaliczył wpadkę na konferencji. PiS nie będzie zadowolony

Morawiecki powiedział, że podczas podróży po kraju chce przypominać, jak wyglądała sytuacja w Polsce za PO. Szef rządu zarzucił liderowi tej partii, że podczas jego rządów opracowano "plan wpuszczania do Polski masowo nielegalnych imigrantów", podniesiono Polakom wiek emerytalny, a także przyjęto pobłażliwy stosunek do Rosji.

Jedno z następnych zdań musiało jednak wprawić w osłupienie otoczenie premiera oraz widzów. W pewnym momencie podczas konferencji Mateusz Morawiecki się przejęzyczył. - Chcemy przypomnieć o tym, jak wielkim zagrożeniem jest powrót rządów Prawa i Sprawiedliwości do władzy - oświadczył nagle. Najprawdopodobniej chodziło mu o Platformę Obywatelską.

Wpadka premiera wywołała falę komentarzy w mediach społecznościowych. "Hit!!! Prawda w TVP! To trzeba zobaczyć!!!" - napisał na Twitterze poseł PO Cezary Tomczyk.

"Dobrze zaczyna się ten dzień. Tuskobus w trasie, a Mateusz Morawiecki w szczerym wyznaniu mówi o wielkim zagrożeniu, jakim są rządy PiS" - skomentowała Małgorzata Kidawa-Błońska.

"Mateusz Morawiecki wrócił do drużyny swojego byłego szefa Donalda Tuska? Zafundował opozycji gotowy spot" - skwitował wpadkę premiera dziennikarz Jacek Nizinkiewicz. "Przejęzycznie premiera, który przestrzega przed PiS, może kosztować PiS kampanijne punkty" - ocenił wcześniej z kolei jego kolega z branży Grzegorz Osiecki.

Premier już zdążył zauważyć swoją pomyłkę. "Widzę, że pan red. Osiecki z mojego przejęzyczenia chce zrobić temat dnia. Zapraszam Panie Osiecki do PiS-busa, porozmawiajmy o sprawach poważnych" - podsumował.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET