Nie żyje kobieta, chwilę później zginął jej mąż. Nowe fakty po tragedii w Elblągu

2 min. czytania
11.08.2025 16:02
Obserwuj nas na Google

Para, która zginęła w niedzielę w Elblągu, była w trakcie rozwodu i procesu sądowego o znęcanie się. Mężczyzna miał sądowy zakaz zbliżania się do swojej żony - ustalił Onet.  

policja
fot. Adam Burakowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie nowe fakty ujawniono w sprawie tragedii w Elblągu.
  • Co odkryli policjanci na miejscu zdarzenia.
  • Co może świadczyć o motywie sprawcy.

Elbląg. 51-latka i 57-latek nie żyją, są nowe fakty

Do tragicznego odkrycia doszło w niedzielę około południa. Po zawiadomieniu od zaniepokojonych sąsiadów, którzy usłyszeli strzały, policjanci znaleźli dwa ciała - 57-letniego mężczyzny i jego 51-letniej żony. Kobieta znajdowała się w zaparkowanym samochodzie z wybitą szybą. - Na ciele kobiety odkryto rany postrzałowe. Nieopodal tego samochodu na terenie tej samej posesji znaleźli ciało mężczyzny, również z raną postrzałową - przekazał w rozmowie z Onetem nadkomisarz Krzysztof Nowacki, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Przy mężczyźnie znaleziono pistolet, którzy został następnie zabezpieczony przez techników z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Wkrótce potem wyszło na jaw, że 57-latek nie miał pozwolenia na broń. Trwa śledztwo dotyczące tego, jak ją zdobył, a także w jakich okolicznościach doszło do tragicznego zdarzenia. Śledczy mają pewnie hipotezy. 

Redakcja poleca

Śledczy ujawniają na temat tragedii w Elblągu

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Elblągu prok. Ewa Ziębka poinformowała o nowych ustaleniach w sprawie tragedii. Jak przekazała portalowi, 57-latek najpierw wsiadł do samochodu, za którego kierownicą znajdowała się jego żona, a wtedy do niej strzelił. - Potem wysiadł z pojazdu i - jak wszystko na to wskazuje - z tej samej broni sam się postrzelił - relacjonowała. Na ten moment nie jest jasne, czy kobieta próbowała odjechać i wtedy doszło do tragedii.

Jak zauważa Onet, nowe fakty w tej sprawie mogą stanowić o motywie popełnienia tzw. rozszerzonego samobójstwa. Portal nieoficjalnie ustalił, że para była w trakcie rozwodu i od pewnego czasu nie mieszkała razem. Ponadto prokuratura ujawniła, że mężczyzna miał sądowy zakaz zbliżania się do 51-latki. - Do tego zdarzenia doszło na posesji, na której mieszkała kobieta. Jej mąż nie miał prawa tam przebywać. Para była w trakcie procesu sądowego o znęcanie się - dodała prok. Ewa Ziębka. 

W sytuacji zagrożenia życia zawsze dzwoń na numer alarmowy 112. Jeśli potrzebujesz pomocy, odczuwasz lęk, smutek, lub masz myśli samobójcze - zadzwoń pod jeden z bezpłatnych numerów pomocowych:

  • 116 123 - bezpłatny Kryzysowy Telefon Zaufania dla dorosłych, dostępny codziennie od 14.00 do 22.00,
  • 22 594 91 00 - Antydepresyjny Telefon Zaufania Forum Przeciw Depresji lub wejdź na stronę kampanii Życie Warte jest Rozmowy,
  • 116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży,
  • 800 12 12 12 - Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka,
  • 800 70 2222 - Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym.

Źródło: Radio ZET/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET