Nie żyje kobieta, chwilę później zginął jej mąż. Nowe fakty po tragedii w Elblągu
Para, która zginęła w niedzielę w Elblągu, była w trakcie rozwodu i procesu sądowego o znęcanie się. Mężczyzna miał sądowy zakaz zbliżania się do swojej żony - ustalił Onet.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nowe fakty ujawniono w sprawie tragedii w Elblągu.
- Co odkryli policjanci na miejscu zdarzenia.
- Co może świadczyć o motywie sprawcy.
Elbląg. 51-latka i 57-latek nie żyją, są nowe fakty
Do tragicznego odkrycia doszło w niedzielę około południa. Po zawiadomieniu od zaniepokojonych sąsiadów, którzy usłyszeli strzały, policjanci znaleźli dwa ciała - 57-letniego mężczyzny i jego 51-letniej żony. Kobieta znajdowała się w zaparkowanym samochodzie z wybitą szybą. - Na ciele kobiety odkryto rany postrzałowe. Nieopodal tego samochodu na terenie tej samej posesji znaleźli ciało mężczyzny, również z raną postrzałową - przekazał w rozmowie z Onetem nadkomisarz Krzysztof Nowacki, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
Przy mężczyźnie znaleziono pistolet, którzy został następnie zabezpieczony przez techników z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Wkrótce potem wyszło na jaw, że 57-latek nie miał pozwolenia na broń. Trwa śledztwo dotyczące tego, jak ją zdobył, a także w jakich okolicznościach doszło do tragicznego zdarzenia. Śledczy mają pewnie hipotezy.
Śledczy ujawniają na temat tragedii w Elblągu
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Elblągu prok. Ewa Ziębka poinformowała o nowych ustaleniach w sprawie tragedii. Jak przekazała portalowi, 57-latek najpierw wsiadł do samochodu, za którego kierownicą znajdowała się jego żona, a wtedy do niej strzelił. - Potem wysiadł z pojazdu i - jak wszystko na to wskazuje - z tej samej broni sam się postrzelił - relacjonowała. Na ten moment nie jest jasne, czy kobieta próbowała odjechać i wtedy doszło do tragedii.
Jak zauważa Onet, nowe fakty w tej sprawie mogą stanowić o motywie popełnienia tzw. rozszerzonego samobójstwa. Portal nieoficjalnie ustalił, że para była w trakcie rozwodu i od pewnego czasu nie mieszkała razem. Ponadto prokuratura ujawniła, że mężczyzna miał sądowy zakaz zbliżania się do 51-latki. - Do tego zdarzenia doszło na posesji, na której mieszkała kobieta. Jej mąż nie miał prawa tam przebywać. Para była w trakcie procesu sądowego o znęcanie się - dodała prok. Ewa Ziębka.
W sytuacji zagrożenia życia zawsze dzwoń na numer alarmowy 112. Jeśli potrzebujesz pomocy, odczuwasz lęk, smutek, lub masz myśli samobójcze - zadzwoń pod jeden z bezpłatnych numerów pomocowych:
- 116 123 - bezpłatny Kryzysowy Telefon Zaufania dla dorosłych, dostępny codziennie od 14.00 do 22.00,
- 22 594 91 00 - Antydepresyjny Telefon Zaufania Forum Przeciw Depresji lub wejdź na stronę kampanii Życie Warte jest Rozmowy,
- 116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży,
- 800 12 12 12 - Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka,
- 800 70 2222 - Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym.
Źródło: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET