Niepokojące kulisy zmian w TVP. "Oni nie planują robić wolnych mediów"
"Nowa TVP" próbowała podbierać ludzi innym redakcjom - powiedział w Onet Rano Bartosz Weglarczyk, szef Onetu. W debacie na temat przyszłości mediów publicznych padł w piątek mocno krytyczny głos. - Kiedy polityk dzwoni do dziennikarza, wtedy powinny nam się zapalić czerwone światła. To znaczy, że oni nie planują robić wolnych mediów, tylko takie podporządkowane partii – komentowała Magdalena Rigamonti (Onet).
Nowy rząd rozpoczął zmiany w mediach publicznych po uchwaleniu przez Sejm uchwały, "wzywającej ministra kultury do podjęcia działań naprawczych". Przejęcie TVP, Polskiego Radia i PAP odbywa się przy oburzeniu posłów PiS, którzy porównują sytuację do stanu wojennego. Nie mogą pogodzić się z utratą propagandowych mediów, zwłaszcza TVP.
Temat zmian w TVP poruszył gości piątkowego programu Onet Rano. Bartosz Węglarczyk (Onet) przekonywał, że nowe władze TVP proponowały dziennikarzom dużych mediów prywatnych "bardzo duże pieniądze, stawki, które nie mają wiele wspólnego z sytuacją rynkową". - Czy to nie jest tak, że nowa władza zobaczyła, że propaganda działa, więc uznała, że trzeba to zachować, tylko nie w tej agresywnej formie? – dociekał Węglarczyk.
Zmiany w TVP. "Oni nie planują robić wolnych mediów"
Do pytania odniosła się zabrała Magdalena Rigamonti, dziennikarka Onetu, a wcześniej związana z „Newsweekiem” i „Wprost”. Jej przewidywania, już po emisji nowych "Wiadomości TVP", które nazywają się od tej pory "19.30", nie są optymistyczne.
- Teraz prezes telewizji nie uczestniczy w posiedzeniach rządu jak w latach 90., ale to politycy decydowali w ostatnich 8 latach o tym, jak wygląda telewizja publiczna. I mam wrażenie, że będą decydować teraz. Podkupywanie dziennikarzy z mediów prywatnych? Do nich dzwonią wprost politycy, mówiąc: „Mamy propozycję, przyjdź do nas, będziemy robić nowe wolne media” – powiedziała Rigamonti.
I dodała: Kiedy polityk dzwoni do dziennikarza, wtedy powinny nam się zapalić ogromne czerwone światła pulsujące. To znaczy, że oni nie planują robić wolnych mediów, tylko takie podporządkowane partii. To jest strach – komentowała.
Tomasz Sekielski („Newsweek”) oceniał, że po 1989 roku każda władza obiecała systemowe zmiany w mediach publicznych, ale zawsze kończyło się to wymianą starych ludzi telewizji nowymi. - Jeśli nie zawalczymy o to, to politycy to schrzanią. Potrzebna jest debata ws. mediów publicznych, „okrągły stół”. Zróbmy media publiczne na poważnie, z ekspertami, dziennikarzami, by powstało coś, co będzie zbliżało się o ideału – mówił w Onet Rano.
Michał Wróblewski z Wirtualnej Polski przypomniał natomiast w sieci rozmowę z Mirosławem Suchoniem, posłem Polski 2050, który powiedział serwisowi o otwartych konkursach na stanowiska w TVP i innych mediach publicznych.
- To nie jest przejęcie, a uwolnienie mediów publicznych. Będą niezależne konkursy (na stanowiska – red.), bez żadnych konotacji politycznych - zapowiadał polityk nowej większości. Nowa rada nadzorcza TVP została jednak powołana z góry przez rządzących, a następnie wybrała ona nowy zarząd.
Wypowiedź Rigamonti z chęcią podchwytują politycy opozycji. Michał Woś z Suwerennej Polski, były wiceminister, napisał na Facebooku, że „piekło zamarzło”. Fragment rozmowy podało nawet konto TVP Info w serwisie X, które wciąż pozostaje poza kontrolą nowych władz telewizji publicznej. Najprawdopodobniej wpisy wrzuca do sieci Samuel Pereira, były szef tvp.info.
Źródło: Radio ZET/Onet Rano
- PiS stawia na "ulicę i zagranicę"? Morawiecki grzmi w obcym języku. Internauci bezlitośni
- Policja wyprowadzi siłą polityków PiS z TVP? Szef MSWiA: Policja wie, co ma robić
- Rozjuszony Czarnek szaleje na sejmowej komisji. "To nie pańska sprawa! Cyrk!"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET