Motocykliści Putina przejadą przez Polskę? Jest odpowiedź. Będzie nerwowo

2 min. czytania
02.05.2023 19:32
Obserwuj nas na Google

Nocne Wilki znowu w trasie do Berlina, gdzie 9 maja chcą uczcić rocznicę zakończenia II Wojny Światowej. Rokrocznie przejazd "motocyklistów Putina" jest przedmiotem kontrowersji, ale tym razem, w związku z Wojną w Ukrainie i jawnym ich wsparciem wobec rosyjskiej agresji, może w ogóle nie dojść do skutku. Albo przeciwnie i zakończyć się wielkim skandalem. Jest stanowisko polskiego rządu.

Nocne Wilki
fot. EastNews

Nocne Wilki, rosyjski klub motocyklowy jawnie sympatyzujący z Putinem, znowu w trasie do Berlina. Okrzyknięci w zachodniej Europie "motocyklistami Putina" co roku pokonują trasę Moskwa - Berlin. Oficjalnie, żeby uczcić rozpad nazistowskich Niemiec i zwycięstwo w II Wojnie Światowej. Realnie, co podnosi część krajów Zachodu w tym Polska, by szerzyć propagandę Kremla.

Fot.

(Lider Nocnych Wilków, ps. "Chirurg" w Warszawie podczas przejazdu z 2010 r.)

Nocne Wilki w trasie do Berlina

Kiedy tym razem grupa wyjechała z Moskwy, sieć obiegły zdjęcia motocykli przyozdobionych literami "Z" - symbolem rosyjskiej agresji na Ukrainę. Nie jest do końca jasne, jak Rosjanie chcą pokonać dystans dzielący ich od Berlina, bo większość krajów wschodniej flanki NATO, przez które siłą rzeczy biegnie trasa, już dawno wprowadziło ograniczenia dla obywateli Rosji. Oficjalnie wiadomo, że Nocne Wilki najpierw zatrzymują się w Wołgogradzie (byłym Stalingradzie) - to symboliczne miejsce, w którym armia czerwona stoczyła blisko półroczną bitwę z nazistowskimi Niemcami.

Problemy zaczną się w miarę pokonywania dystansu na Zachód: "rockmani Putina", jak określa ich niemiecki Bild, planują udać się do położonego na wschodzie Ukrainy, i okupowanego częściowo przez Rosjan, regionu Doniecka, gdzie - według organizatorów - uczestnicy będą rozdawać pomoc humanitarną cywilom i rosyjskim żołnierzom.

Nocne Wilki jadą na Berlin. Czy przejadą przez Polskę?

Trasa Moskwa - Berlin niejako wymaga przejazdu przez Polskę. Niegdyś do Nocnych Wilków dołączali nawet polscy motocykliści, ale w obliczu Wojny w Ukrainie, ich cel zdaje się być oczywisty i nie mieć nic wspólnego z deklarowanym uczczeniem końca wojny. Stanisław Żaryn, pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa, ocenił już wprost, że grupa jest na usługach Kremla. Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik doprecyzował w rozmowie z serwisem wPolityce.pl, że przez Polskę nie przejadą. "Mamy rozporządzenie ograniczające wjazd Rosjan do Polski. Nie wydajemy też wiz. „Nocne Wilki” nie przejadą do Berlina przez Polskę" - czytamy.

Niemniej, podobną decyzję podjął rząd Niemiec - deklarując, że motocykliści nie zostaną wpuszczeni. Nie jest jasne, jak w tej sytuacji zachowają się Nocne Wilk, ale - na co zwraca uwagę niemiecki Bild - wielu z członków grupy mieszka w Niemczech na stałe. W sytuacji, gdy grupa nie przejedzie przez kraje potępiające agresję Rosji, może zmobilizować tych przebywających tam na stałe.

Redakcja poleca

RaidoZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET