Nowe informacje po śmierci zaginionego profesora. "Zabezpieczono zapiski"

3 min. czytania
09.12.2024 13:11
Obserwuj nas na Google

Prokuratura Rejonowa w Częstochowie wszczęła śledztwo w sprawie śmierci prof. Mirosława Kurkowskiego, dziekana wydziału matematyczno-fizycznego na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Jego ciało znaleziono w samochodzie w miejscowości Kuleje (woj. śląskie). Prokuratura wstępnie wykluczyła udział osób trzecich. - Wykonano oględziny na miejscu zdarzenia, zabezpieczono środki farmakologiczne, które znajdowały się w samochodzie należącym do mężczyzny - powiedział w rozmowie z portalem RadioZET.pl prok. Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Policja
fot. Piotr Jedzura/REPORTER (zdj. ilustr.)
  • Prokuratura Rejonowa w Częstochowie wyjaśnia okoliczności śmierci prof. Mirosława Kurkowskiego, związanego m.in. z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie
  • Ciało zostało znalezione w niedzielę w samochodzie około 20 km od domu. Profesor zaginął kilka dni wcześniej
  • Prokuratura wstępnie wykluczyła udział osób trzecich. Okoliczności śmierci ma pomóc ustalić sekcja zwłok

Nie żyje prof. Mirosław Kurkowski. Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci

- Prokuratura Rejonowa w Częstochowie wszczęła dziś śledztwo, które dotyczy doprowadzenia człowieka do targnięcia się na własne życie poprzez namowę lub udzielenie pomocy. To kwalifikacja, która zawsze jest przez prokuraturę przyjmowana w sytuacji, gdy mamy do czynienia z podejrzeniem zamachu samobójczego, a tak jest w tym przypadku - poinformował w rozmowie z portalem RadioZET.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie prok. Tomasz Ozimek.

Śledczy wstępnie wykluczyli udział osób trzecich. Rzecznik prokuratury podkreślił, że nikomu nie przedstawiono zarzutów, a trwające śledztwo "ma na celu wszechstronne wyjaśnienie okoliczności śmierci mężczyzny". - Wykonano oględziny na miejscu zdarzenia, zabezpieczono środki farmakologiczne, które znajdowały się w samochodzie należącym do mężczyzny - wyjaśnił prok. Ozimek.

Ciało prof. Kurkowskiego zostało znalezione w samochodzie

W najbliższych dniach w Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Katowicach ma zostać przeprowadzona sekcja zwłok, która pomoże ustalić bezpośrednią przyczynę zgonu. Zostaną też pobrane próbki, które posłużą do wykonania badań toksykologicznych. - Na miejscu zabezpieczono również zapiski, które prawdopodobnie zostały sporządzone przez pokrzywdzonego mężczyznę. Są to zapiski o charakterze osobistym, a z uwagi na dobro śledztwa na tym etapie nie będziemy ujawniać ich treści - dodał rzecznik częstochowskiej prokuratury.

Redakcja poleca

Prof. Mirosław Kurkowski zaginął 3 grudnia. Ostatni raz kontaktował się telefonicznie ze swoją żoną około godz. 10:00. Przekazał jej, że wróci do domu około południa. Później był widziany przez sąsiadów. Niedługo potem wyszedł, zostawiając żonie kartkę z informacją, że wychodzi "na miasto". Następnie wyłączył dwie karty SIM i lokalizację w telefonie. Samochód prof. Kurkowskiego został znaleziony w niedzielę 8 grudnia w miejscowości Kuleje niedaleko Częstochowy, około 20 km od miejsca zamieszkania. W środku znajdowało się ciało mężczyzny.

W niedzielę wieczorem rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie przekazał informację o śmierci prof. Kurkowskiego. "Władze Rektorskie, Senat oraz członkowie społeczności akademickiej Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie łączą się w bólu z Rodziną Świętej Pamięci prof. Mirosława Kurkowskiego. Składamy najszczersze wyrazy współczucia najbliższej Rodzinie oraz wszystkim których ta śmierć dotknęła wypraszając Miłosierdzia Bożego dla Świętej Pamięci prof. Mirosława Kurkowskiego" - napisano w komunikacie. Prof. Kurkowski w tym roku został dziekanem wydziału matematyczno-fizycznego Uniwersytetu. Związany był także z kilkoma innymi uczelniami.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych, potrzebujesz porady lub wsparcia, tutaj znajdziesz numery telefonów zaufania do organizacji oferujących pomoc w kryzysie psychicznym. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na 112.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET