`

Nowe prawo o patostreamingu już działa. Jest zawiadomienie ws. filmów z Kononowiczem

5 min. czytania
04.09.2026 09:59
Obserwuj nas na Google

Jest zawiadomienie do prokuratury w oparciu o nowe przepisy wymierzone w patostreaming. Sprawa dotyczy kanałów na YouTube, na których przez lata publikowano nagrania z Krzysztofem Kononowiczem. Ich autorowi zarzuca się zarabianie na treściach przedstawiających poniżanie i ośmieszanie zmarłego w 2025 roku białostoczanina.

Sprawa dotyczy kanałów na YouTube, na których przez lata publikowano nagrania z Krzysztofem Kononowiczem.
fot. EAST NEWS/ YouTube: Krzysztof Kononowicz archiwum Mleczny człowiek (screen)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Łukasz Wójcik złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Sławomira Nowaka, oskarżając go o wykorzystywanie Krzysztofa Kononowicza na YouTube dla korzyści finansowych.
  • Nowak miał publikować poniżające treści na kanałach takich jak "Mleczny Człowiek"; materiały te przedstawiały Kononowicza w upokarzających sytuacjach.
  • Zawiadomienie opiera się na ustawie antypatostreamingowej z 2026 roku, a prokuratura w Białymstoku prowadzi śledztwo w sprawie znęcania się nad Kononowiczem.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył Łukasz Wójcik, białostocczanin, który od lat nagłaśnia tragiczną historię zmarłego w 2025 roku Krzysztofa Kononowicza. W serwisie YouTube wciąż dostępny jest kanał „Mleczny Człowiek” (obecnie działający pod nazwą „Krzysztof Kononowicz Archiwum Mleczny Człowiek”), na którym opublikowano setki filmów, w tym materiały zawierające wulgarne i poniżające treści. Właściciel kanału, Sławomir Nowak, zamieszcza tam również własne oświadczenia, w których odpiera publiczne oskarżenia o wieloletnie wykorzystywanie Kononowicza w celach zarobkowych. Przekonuje, że on i jego współpracownicy pomagali nieporadnemu mężczyźnie, a ich relacja miała charakter koleżeński.

Złożone zawiadomienie jest bezpośrednio związane z działalnością kanałów w serwisie YouTube prowadzonych przez Sławomira Nowaka. Łukasz Wójcik pisze, że „źródłem ich sukcesu nie są materiały, które można traktować jako czysto rozrywkowe, a te, które popularność zdobyły kosztem publicznego poniżania i ośmieszania bezradnego i uzależnionego od zewnętrznej pomocy Krzysztofa Kononowicza”.

Dramat Kononowicza. Kolejne zawiadomienie do prokuratury

Zgodnie z treścią zawiadomienia proceder miał trwać od początku 2020 roku. Jak czytamy, Sławomir Nowak, działając w Białymstoku i za pośrednictwem internetu, miał publikować na YouTube nagrania z udziałem Krzysztofa Kononowicza, kierując się zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej. Materiały trafiały na prowadzone przez niego kanały „Mleczny Człowiek”, a później także „Mleczny Człowiek Archiwum” i „Mleczne Shoty”. Miały przedstawiać Kononowicza w sytuacjach, w których był poniżany, ośmieszany i obrażany. Na nagraniach pojawiały się wulgarne i znieważające wypowiedzi, szyderstwa z jego stanu zdrowia oraz odczytywane w jego obecności obraźliwe komentarze na jego temat.

Wójcik wskazuje na znacznie bardziej drastyczne sytuacje. Chodzi o wręczenie Kononowiczowi miniaturowej trumny i odczytanie wiadomości sugerującej jego rychłą śmierć z powodu stanu zdrowia. A także prześmiewcze i poniżające komentowanie chorób zmarłego mężczyzny. Wśród wskazanych zdarzeń znalazł się także przypadek podania Kononowiczowi do wypicia butelki z moczem. Według autora zawiadomienia materiały te były tworzone i publikowane w internecie w celu ich publicznego rozpowszechniania i osiągania korzyści majątkowych.

Zawiadomienie zostało złożone w oparciu o nowe przepisy uchwalone przez Sejm w czerwcu 2026 roku w ramach tzw. ustawy antypatostreamingowej. Przewidują one odpowiedzialność karną m.in. za publiczne rozpowszechnianie, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, treści przedstawiających popełnienie określonych czynów zabronionych, znęcanie się nad zwierzętami lub ich zabijanie, a także poniżające traktowanie innej osoby – nawet za jej zgodą. W katalogu znalazły się również określone umyślne przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, wolności, wolności seksualnej oraz rodzinie i opiece, popełnione z użyciem przemocy, a także naruszenie nietykalności cielesnej prowadzące do poniżenia lub upokorzenia innej osoby oraz niektóre przestępstwa związane z organizacją gier hazardowych. Surowszą odpowiedzialność przewidziano za rozpowszechnianie określonych materiałów dotyczących czynów popełnianych wobec małoletnich.

Redakcja poleca

Śledztwo ws. znęcania się nad Kononowiczem w toku

Przypomnijmy, że Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe od wielu miesięcy prowadzi inne śledztwo dotyczące podejrzenia znęcania się nad Krzysztofem Kononowiczem. Z informacji RadioZET.pl wynika, że postępowanie może zostać przedłużone o kolejne tygodnie. Jak przekazała nam prok. Elżbieta Bułat, śledztwo jest w toku i nie zostało zakończone, a dotychczas nikt nie usłyszał zarzutów. Nie pojawiły się również nowe wątki, które zmieniałyby jego zakres lub kierunek. Prokuratura planuje natomiast kolejne przesłuchania.

Łukasz Wójcik podkreśla, że jego nowe zawiadomienie związane jest z „dalszą dystrybucją patostreamów” za pośrednictwem kanału „Mleczny Człowiek”. – Dotychczasowa sprawa, która jest w prokuraturze, dotyczy tego, co zrobili Krzysztofowi Kononowiczowi. Złożone dziś zawiadomienie dotyczy z kolei treści, które udostępniają na kanałach, dalej na nich zarabiając. Sam Nowak zapowiadał kolejne filmy – mówi portalowi RadioZET.pl. – Gdy popełniane jest przestępstwo, a ja mam o tym wiedzę, to składam zawiadomienie – dodaje.

W jednym z ostatnich oświadczeń zamieszczonych na kanale „Mleczny Człowiek” Sławomir Nowak przekonuje z kolei, że on i jego rodzina od lat są celem ataków ze strony Łukasza Wójcika. Jak twierdzi, w internecie wciąż „powstają materiały, publikacje, insynuacje i wyrwane z kontekstu fragmenty”, które mają przedstawiać ich jako osoby działające niezgodnie z prawem.

Autor „Mlecznego człowieka”: Na rozliczenia przyjdzie czas

„Można nawet mieć wobec mnie bardzo krytyczne zdanie. Ale nie zgadzam się na budowanie przez lata kampanii opartej na pomówieniach, manipulowaniu kontekstem i nakręcaniu nienawiści wobec mnie oraz mojej rodziny. Tym bardziej nie zgadzam się na sytuację, w której internetowa narracja zaczyna zastępować fakty, dokumenty i orzeczenia sądów. Nie zamierzam prowadzić tej sprawy poprzez krzyk, wyzwiska czy kolejne internetowe awantury. Będę odpowiadał dokumentami i zgodnie z prawem. Część postępowań prawnych już się toczy. Kolejne rozstrzygnięcia również przyjdą z czasem. I wtedy każdy będzie mógł sam porównać: to, co przez lata było przedstawiane w internecie, z tym, co rzeczywiście wynika z dokumentów i prawomocnych orzeczeń. Na rozliczenia przyjdzie czas. Część z nich już się rozpoczęła” – czytamy w oświadczeniu Nowaka.

To właśnie on publikował materiały stanowiące podstawę oskarżeń dotyczących patologicznego i przemocowego charakteru kanału „Mleczny Człowiek”. Pytany w wywiadach, dlaczego udostępniał nagrania, na których Kononowicz oblewał się moczem i fekaliami, odczytywano mu wulgarne i nienawistne listy, a za jego domem wykopano grób, odpowiadał, że miał na to zgodę samego Kononowicza. Podkreślał jednocześnie, że materiały tego rodzaju stanowiły jedynie niewielką część kanału, na którym można znaleźć również wiele nagrań o zupełnie innym, pozytywnym charakterze.

Śledztwo dotyczące podejrzenia psychicznego znęcania się nad Krzysztofem Kononowiczem Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe wszczęła w kwietniu 2025 roku, miesiąc po jego śmierci. Postępowanie zostało umorzone 29 grudnia ubiegłego roku. Śledczy uznali wówczas, że nie doszło do popełnienia przestępstwa. Gdy jako RadioZET.pl zaczęliśmy dociekać powodów tej decyzji i skierowaliśmy pytania do Prokuratury Krajowej, ta nakazała ponowne podjęcie śledztwa. Decyzję o jego umorzeniu uznano za nieprawidłową.

Głównym wątkiem postępowania pozostaje podejrzenie „znęcania się psychicznego nad nieporadnym ze względu na stan psychiczny Krzysztofem Kononowiczem poprzez poniżanie, dokuczanie, wszczynanie awantur, kierowanie wobec pokrzywdzonego słów powszechnie uznanych za obelżywe, ośmieszanie i krytykowanie”. Za takie przestępstwo grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET