O tej gminie było głośno w całej Polsce. Teraz liczy na pomoc rządu
- W przeciwieństwie do świąt Bożego Narodzenia te wielkanocne będą spokojne - słyszymy w Bodzentynie koło Kielc. Jeszcze kilka miesięcy temu gmina nie była w stanie wypłacić pensji m.in. nauczycielom. Decyzją premiera Donalda Tuska władzę przejęła komisarz Anna Leżańska i - jak twierdzą rozmówcy RadioZET.pl - jest lepiej.
- Premier Donald Tusk zawiesił burmistrza oraz Radę Miasta i Gminy Bodzentyn.
- Powodem zmian w Bodzentynie była coraz trudniejsza sytuacja finansowa gminy oraz brak realizacja planu naprawczego.
- Po objęciu władzy przez komisarz rządową Annę Leżańską sytuacja powoli wraca do normy. Nie obejdzie się jednak bez zaciskania pasa w gminie.
W grudniu tuż przed świętami odwiedziliśmy Bodzentyn, o którym wówczas mówiła cała Polska. Niechlubna sława otoczyła świętokrzyską gminę przez skłóconych radnych i burmistrza. Brak porozumienia doprowadził do braku wypłat dla pracowników gminnych szkół i Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych. Pieniędzy nie było za listopad, ani za grudzień. - Liczyliśmy, że za dwa lub trzy dni, ewentualnie za tydzień, pensja wpłynie - mówiła nam Beata Łapka, nauczycielka w podstawówce w Świętej Katarzynie, w gminie Bodzentyn. Tak się jednak nie stało.
Coraz trudniejsza sytuacja finansowa gminy oraz brak realizacja planu naprawczego skłonił premiera Donalda Tusk do zawieszenia burmistrza oraz Rady Miasta i Gminy Bodzentyn. O taką decyzję do premiera wnioskował wojewoda świętokrzyski Józef Bryk. Zanim jeszcze formalnie władzę przejęła komisarz Anna Leżańska, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, nauczyciele i pracownicy szkół otrzymali zaległe wynagrodzenia. Niepokój jednak nie opuszczał Bodzentyna, bo przyszłość gminy była niepewna. Co teraz dzieje się w Bodzentynie?
Dyrektor szkoły odzyskał gabinet. Nauczyciele pieniądze
Gdy w grudniu pojechaliśmy do Zespołu Szkół we Wzdole Rządowym, dyrektor Roman Pytel był zmartwiony nie tylko brakiem pieniędzy dla nauczycieli, ale również remontem szkoły. Ze względu na nieuregulowane kwestie finansowe pomiędzy inwestorem a gminą, nie był możliwy odbiór remontowanej części szkoły.
Od lutego funkcjonujemy normalnie. Wszystko poszło dobrą drogą. Urząd gminy dogadał się z inwestorem w sprawach finansowych. Dzięki temu mogliśmy odebrać remontowaną część szkoły - mówi Pytel i dodaje pół żartem-pół serio: - Już nie muszę siedzieć w magazynku wuefistów. Sekretariat i gabinety są na swoim miejscu.
W trakcie remontu były one niedostępne. Dyrektor Pytel nie tylko kwestię remontu ma już z głowy. Po tym, jak rządy w gminie przejęła komisarz Anna Leżańska, nauczyciele i pracownicy szkoły otrzymują pensje regularnie. - Myślę, że już taka sytuacja się nie powtórzy - mówi z ulgą Pytel nawiązując do tego, co działo się pod koniec zeszłego roku.
Beata Łapka, z którą kilka miesięcy temu spotkaliśmy się w podstawówce w Świętej Katarzynie, potwierdza, że sytuacja finansowa nauczycieli jest stabilna. Sama jest już na nauczycielskiej emeryturze, ale wciąż ma kontakt z aktywnymi zawodowo kolegami i koleżankami. - Nauczyciele dostają pensje. Nawet “trzynastki”. Uspokoiło się - mówi Beata Łapka.
Kobieta przeszła na emeryturę, aby opiekować się wnuczkami, ale nie tylko dlatego. Chciała też zwolnić miejsce w szkole młodszym koleżankom. Wakaty się przydadzą, bo gmina musi zacisnąć pasa, a to oznacza ograniczenie zatrudnienia w gminnych placówkach.
Porządki komisarz Leżańskiej: cięcia i nowe opłaty
Wprowadzenie zarządu komisarycznego w miejsce demokratycznie wybranych władz gminy to rzadkość w Polsce. W 2004 roku zrobił to premier Marek Belka w gminie Rakszawa w woj. podkarpackim. Decyzja zapadła po tym, jak Regionalna Izba Obrachunkowa zauważyła zagrożenie dla finansów gminy wskutek przekroczenia 60 proc. wskaźnika dopuszczalnego zadłużenia. Olbrzymie długi i brak ciągłości finansowej również były powodem zamieszania wokół Bodzentyna. Burmistrz Dominik Dudek nie mógł porozumieć się z radnymi w sprawie planu naprawczego dla gminy. Dlatego wojewoda świętokrzyski Józef Bryk zawnioskował do premiera o zawieszenie bodzentyńskich władz i powołanie komisarza rządowego.
8 stycznia Anna Leżańska oficjalnie przejęła gminę Bodzentyn. Opracowała nowy plan naprawczy, który zatwierdziła Regionalna Izba Obrachunkowa. Komisarz zamierza ograniczyć wydatki w każdym sektorze działalności gminy, ale bez likwidacji szkoły w Woli Szczygiełkowej, o co zabiegał burmistrz. Zlikwidowane zostały za to etaty w urzędzie. Sektor oświaty może dostać rykoszetem. - W tym momencie zatrudnienie w Urzędzie Miasta i Gminy w Bodzentynie zmniejszyło się o 3 etaty, a docelowo ma zmniejszyć się o 9 etatów. Ponadto planuję racjonalizację wydatków w sektorze oświaty, który stanowi jeden z największych składników budżetu - mówi w rozmowie z RadioZET.pl Anna Leżańska.
Komisarz poszukała nie tylko oszczędności, ale również nowych źródeł dochodu. Wprowadziła m.in. opłatę klimatyczną i parkingową oraz utrzymała dopłaty do wody i ścieków dla mieszkańców. To nie koniec zmian w gminie. - Plan działania na nadchodzące miesiące zakłada kontynuację wdrażania programu naprawczego, w tym dalsze ograniczanie wydatków bieżących oraz zwiększenie dochodów gminy. Ponadto gmina ubiega się o pożyczkę z budżetu państwa w wysokości ponad 55 mln zł na pokrycie deficytu budżetowego oraz spłatę wcześniejszych zobowiązań kredytowych - tłumaczy komisarz rządowa.
Pieniądze z Warszawy na pomoc Bodzentynowi
Rządowe środki mają zostać przeznaczone na pokrycie deficytu budżetowego w wysokości 14 mln zł oraz na spłatę wcześniejszych zobowiązań kredytowych w wysokości ponad 41 mln zł, w tym na restrukturyzację istniejącego zadłużenia. Zgodnie z planem pożyczka ma zostać spłacona do 2050 roku.
- Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji rządu w sprawie przyznania pożyczki dla Gminy Bodzentyn. Jednakże, zatwierdzenie programu naprawczego przez RIO oraz pozytywna opinia dla tego programu stanowią istotny krok w kierunku uzyskania wsparcia finansowego z budżetu państwa - wyjaśnia Leżańska. Przeanalizowane mają zostać umowy zawarte przez gminę. Niewykluczone, że niektóre inwestycje zostaną wstrzymane, jak budowa żłobka w Wilkowie. Gmina miała wydać na nią 10 mln złotych.
- Kluczowe jest teraz konsekwentne realizowanie zaplanowanych działań zawartych w Programie Postępowania Naprawczego oraz uzyskanie wsparcia finansowego z budżetu państwa - twierdzi komisarz.
Leżańska ma pełnić funkcję komisarza w Bodzentynie przez dwa lata. Niewykluczone, że okres ten zostanie skrócony i burmistrz wraz z radnymi odzyska władzę w gminie. Jak dotąd wojewoda świętokrzyski jest zadowolony z działań komisarz. - Zarówno urząd, jak i jednostki podległe funkcjonują prawidłowo, bez istotnych problemów czy zakłóceń. Samorząd wywiązuje się ze swoich zobowiązań, w tym tych finansowych - ocenia wojewoda Józef Bryk.
Zapytaliśmy wojewodę, czy będzie wnioskował o skrócenie czasu obowiązywania zarządu komisarycznego w Bodzentynie, ale nie dostaliśmy konkretnej odpowiedzi. Rzeczniczka prasowa Angelina Kosiek przekazała jedynie, że wojewoda “stale monitoruje sytuację Miasta i Gminy Bodzentyn”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET