Opiekunka pana Jerzego: „Gdyby on miał konto w banku, listonosz nie przynosiłby mu pieniędzy”

3 min. czytania
07.05.2025 15:53
Obserwuj nas na Google

Karol Nawrocki nie mógł przelewać pieniędzy za mieszkanie panu Jerzemu, bo mężczyzna nie miał konta w banku - ustaliło RadioZET.pl. Opiekunka pana Jerzego twierdzi, że doskonale znała jego sytuację finansową i nie ma mowy o tym, aby miał jakiekolwiek dodatkowe pieniądze poza tymi z MOPR.

Karol Nawrocki
fot. Oliwia Domanska/East News, Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Karol Nawrocki ma problem z pokazaniem potwierdzeń przelewów za mieszkanie, które kupił od pana Jerzego.
  • Jak kandydat wspierany przez PiS mógł spłacać zobowiązanie wobec starszego mężczyzny.
  • Czy możliwe jest, że Nawrocki przekazywał pieniądze jeszcze w tym roku, jak przekonywał.

To kolejny wątek afery mieszkaniowej Karola Nawrockiego trwającej od kilku dni. Im dłużej media poruszają ten temat, tym więcej pojawia się pytań. A tłumaczenia polityków Prawa i Sprawiedliwości i samego kandydata na prezydenta, zamiast wyjaśnić wątpliwości, rodzą kolejne.

We wtorek w programie Rymanowski Live Karol Nawrocki był pytany o to, w jaki sposób zapłacił za mieszkania panu Jerzemu. Tłumaczył, że pieniądze przekazywał w transzach przez kilkanaście lat. Zaczął w 2011 roku, a ostatnia wpłata miała nastąpić jeszcze w tym roku. Nawrocki stwierdził to, mimo że co najmniej od grudnia 2024 roku nie ma kontaktu z panem Jerzym. 80-letni mężczyzna od kwietnia 2024 przebywa w Domu Pomocy Społecznej. Dodatkowo z aktu notarialnego wynika, że pieniądze - 120 tys. zł - Nawroccy wpłacili przed zakupem. Gdy Bogdan Rymanowski zapytał Karola Nawrockiego o potwierdzenie wpłat, kandydat odparł: "nie idźmy w tym kierunku, żeby pokazać wszystkie przelewy".

Pan Jerzy nie miał konta. Jak Nawrocki przekazywał mu pieniądze?

RadioZET.pl postanowiło sprawdzić ten wątek. Zapytaliśmy o to Annę Kanigowską, opiekunkę, która opiekowała się panem Jerzym od wiosny 2022 do wiosny 2023 roku z ramienia Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Tę samą, która wcześniej w Onecie mówiła, że mężczyzna żył w nędzy, a zimą ona sama dopłacała do rachunków za prąd.

Opiekunka przekonuje, że nic nie wie o przelewach za mieszkanie, które pan Jerzy miałby otrzymywać od Karola Nawrockiego. - Nic mi na ten temat nie wiadomo. Gdyby pan Jerzy miał konto w banku, to przede wszystkim pieniądze, które otrzymywał z MOPR-u, wpływałyby na to konto. Tymczasem wszystkie pieniądze, które MOPR wypłacał, przynosił do domu listonosz - mówi RadioZET.pl Anna Kanigowska.

Redakcja poleca

Kobieta dodaje, że opiekując się przez rok mężczyzną, doskonale poznała jego sytuację finansową. I przekonuje, że poza pieniędzmi z MOPR-u nie miał żadnych innych dodatkowych środków. - Gdyby pan Jerzy miał konto w banku, to bym o tym wiedziała. Gdyby miał jakiekolwiek pieniądze poza tymi z MOPR-u, to bym o tym wiedziała. Przychodziłam do niego przez siedem dni w tygodniu, po dwie godziny dziennie. Robiłam zakupy, pomagałam w codziennych czynnościach, poznałam go naprawdę dobrze i nie ma mowy, żeby ukrywał przede mną takie sprawy - zapewnia Anna Kanigowska.

W dwóch niezależnych źródłach potwierdziliśmy, że rzeczywiście świadczenie z MOPR-u panu Jerzemu do domu przez lata przynosił listonosz, a mężczyzna nie miał konta w banku. Wpływ na to mogły mieć m.in. kłopoty z poruszaniem się. Sam MOPR nie udziela informacji w sprawie podopiecznych.

Czy Nawrocki ma potwierdzenie wpłat?

Gdyby Karol Nawrocki rzeczywiście miał przekazywać pieniądze panu Jerzemu (przypomnijmy, że chodzi o 120 tys. zł), musiałby to robić w gotówce lub przekazem pocztowym. - To niemożliwe. Pan Jerzy nie miał żadnych pieniędzy poza tymi z MOPR. Przynajmniej przez ten rok, kiedy u niego pracowałam - twierdzi Anna Kanigowska.

Redakcja poleca

To kolejne wątpliwości w sprawie mieszkania pana Jerzego, dziś - jeszcze - należącego do Karola i Marty Nawrockich. Jeszcze - ponieważ w środę, 7 maja, kandydat na prezydenta popierany przez PiS oświadczył, że mieszkanie to przekaże na cele charytatywne.

Mimo to zadaliśmy pytania rzeczniczce Nawrockiego Emilii Wierzbicki oraz sztabowi kandydata. Chcieliśmy wiedzieć, czy Karol Nawrocki przekazywał panu Jerzemu pieniądze transzami (tak jak przedstawił to we wtorkowym programie Rymanowski Live), czy wpłacił jednorazowo całą kwotę (tak jak wynika to z zapisów w akcie notarialnym). Zapytaliśmy też, w jaki sposób pieniądze były przekazywane panu Jerzemu, czy Nawrocki ma jednak jakiekolwiek potwierdzenie przekazania środków za mieszkanie i jak to możliwe, że ostatnie wpłaty miały być przekazane jeszcze w tym roku, skoro od kwietnia 2024 pan Jerzy jest w DPS-ie. Chcieliśmy też wiedzieć, ile wpłat i na jaką kwotę było w tym roku, a ile w 2024, 2023 i 2022 roku? Czekamy na odpowiedź na te pytania.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET