Obserwuj w Google News

Pasażer skomplementował żonę. Musiały interweniować służby

1 min. czytania
12.10.2024 21:51

Podczas kontroli bezpieczeństwa na lotnisku we Wrocławiu pasażer nazwał swoją żonę "bombą", chcąc ją skomplementować. Na jego słowa natychmiast zareagowali funkcjonariusze Straży Granicznej. Mężczyzna został ukarany.

Lotnisko
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Wrocław. Pasażer nazwał żonę "bombą", interweniowały służby

Na lotnisku we Wrocławiu doszło do niecodziennej sytuacji. Mężczyzna skomplementował swoją żonę, po czym interweniowali funkcjonariusze z Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej.

- Mężczyzna podczas kontroli bezpieczeństwa przed wylotem do Walencji użył słowa "bomba". Podróżny chwilę później tłumaczył się, że miał na myśli atrakcyjność swojej żony - że "jest bombowa'" - wyjaśnił por. Paweł Biskupik z Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej cytowany przez Radio Wrocław. Komentarz 40-latka można byłoby uznać za żart, gdyby nie jego kontekst. Przepisy w zakresie bezpieczeństwa sprawiają, że służby lotniskowe nie mogą lekceważyć nawet najmniejszej przesłanki mogącej wskazywać na zagrożenie.

Mężczyzna został ukarany

Podróżny został odizolowany i poddany kontroli. Gdy stwierdzono, że w mężczyzna nie stwarza zagrożenia, ukarano go mandatem. - Ostatecznie pozwolono mu kontynuować podróż, ale incydent stanowi ostrzeżenie, jak poważnie traktowane są tego typu żarty w kontekście lotniskowego bezpieczeństwa - przekazał por. Biskupik.

Redakcja poleca

Funkcjonariusze Straży Granicznej na wrocławskim lotnisku zostali również poinformowani o stwarzającym zagrożenie dla bezpieczeństwa lotu pasażerze, który przyleciał z Neapolu. Nie stosował się on do poleceń kapitana. Zaraz po wylądowaniu na pokład wkroczyli mundurowi z Zespołu Interwencji Specjalnych SG, na widok których 55-latek miał uspokoić się i w ich asyście opuścić samolotu. Ukarano go mandatem w wysokości 500 zł.

Źródło: Radio ZET/Radio Wrocław

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET