Duży pożar składowiska odpadów pod Wrocławiem. Dym widoczny z daleka
W Pietrzykowicach (woj. dolnośląskie) doszło do dużego pożaru składowiska odpadów. Gęsty dym jest widoczny z daleka. W akcji bierze udział kilkanaście zastępów straży pożarnej. Służby monitorują jakość powietrza w okolicy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie materiały palą się na składowisku w Pietrzykowicach.
- Dlaczego ewakuacja nie była konieczna podczas pożaru.
- Co zrobiono, aby ugasić pożar składowiska odpadów.
Pożar w Pietrzykowicach. Kilkanaście zastępów straży pożarnej w akcji
Pożar wybuchł w środę (13 maja) na terenie skupu złomu przy ulicy Fabrycznej w Pietrzykowicach pod Wrocławiem. Służby otrzymały zgłoszenie przed godz. 14. Nad miejscem zdarzenia widoczny był słup gęstego dymu. „Po dojeździe pierwszych zastępów straży pożarnej i przeprowadzeniu rozpoznania potwierdzono rozwinięty pożar składowiska makulatury przy ul. Fabrycznej. Nad miejscem zdarzenia widoczny był słup gęstego dymu" – informowały Kąty Wrocławskie na sygnale.
Do sprawy odniósł się również Damian Górka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu. – Pali się składowisko odpadów, w tym makulatury i plastiku. Prowadzimy działania gaśnicze. Podaliśmy sześć prądów gaśniczych – poinformował w rozmowie z TVN24.
Na miejscu nie była konieczna ewakuacja. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Droga w Pietrzykowicach, przy której znajduje się płonący skład odpadów, po godz. 16.30 była całkowicie zablokowana dla ruchu. Nadal mogą występować utrudnienia. Po południu na miejsce wysłano kolejne zastępy straży pożarnej. Służby monitorują jakość powietrza w okolicy.
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET