`

Po śmierci 8-letniego Kamila kamienica opustoszała. "Dom jest nawiedzony"

2 min. czytania
31.10.2023 16:13
Obserwuj nas na Google

8-letni Kamil z Częstochowy został zamęczony przez ojczyma. Chłopiec z ciężkimi oparzeniami umierał kilka tygodni w szpitalu. Reporterzy “Faktu” sprawdzili, co zmieniło się w kamienicy, w której mieszkał. Okazało się, że budynek opustoszał.

Kamienica przy ul. Kosynierskiej, Kamil z Częstochowy
fot. Google Maps, Facebook

Kamil z Częstochowy zmarł 8 maja w szpitalu w Katowicach. Lekarze ponad miesiąc walczyli o życie maltretowanego chłopca. Według prokuratury ojczym brutalnie skatował dziecko a jego matka nie reagowała na przemoc wobec swojego dziecka i nie wezwała pomocy. Oboje są w areszcie i czekają na proces. 

Jak dowiedział się “Fakt”, z kamienicy, w której mieszkał Kamil z rodziną, wyprowadziło się jego wujostwo - 45-letnia Aneta i 61-letni Wojciech. Dziennik przekazał, że obawiali się samosądu. “Ktoś ostrzelał im okna. Padło osiem strzałów. Tyle, ile lat miał Kamilek” - czytamy. Później z budynku wynieśli się też inni mieszkańcy.

Redakcja poleca

Częstochowa. Opustoszała kamienica, w której mieszkał 8-letni Kamil

Jak opisują reporterzy “Faktu”, opuszczona kamienica przy ul. Kosynierskiej budzi trwogę. - Tam już nikt nie mieszka. Najlepiej, żeby tę kamienicę zrównali z ziemią, żeby już tutaj żadne dziecko nie cierpiało - powiedział dziennikowi pan Jarosław, który mieszka w sąsiednim budynku. Przyznał, że po śmierci dziecka okolica zrobiła się spokojniejsza. - Ale to kwestia czasu, żeby inni zaczęli schodzić się do pustostanu i znowu pić na umór - zaznaczył rozmówca “Faktu”. - Ten dom jest nawiedzony, niech zniknie z powierzchni ziemi - usłyszeli reporterzy od mieszkańców.  

Prokurator zarzucił ojczymowi Kamila, 27-letniemu Dawidowi B., że 29 marca usiłował pozbawić życia swojego pasierba, polewając go wrzątkiem pod prysznicem i rzucając na rozgrzany piec węglowy. W ten sposób spowodował ciężkie obrażenia ciała. Powodem tego bestialskiego zachowania było zrzucenie przez chłopca telefonu sprawcy ze stołu na podłogę. Podejrzanemu zarzucono też, że znęcał się nad 8-latkiem ze szczególnym okrucieństwem – poprzez bicie, kopanie po całym ciele oraz przypalanie papierosami. 

Matka Kamila z Częstochowy, Magdalena B., jest podejrzana o narażanie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, a także udzielenia pomocnictwa mężowi w znęcaniu się nad chłopcem. Nie reagowała na zachowania męża i nie udzieliła dziecku pomocy. Podejrzani przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw. Oboje zostali aresztowani na trzy miesiące.

Źródło: Radio ZET/"Fakt"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET